Obserwatorzy

piątek, 20 lipca 2012

Trochę szycia...

Dzisiaj chciałam pokazać nietypowo, bo rękodzieło szyte.
Nie jest to może całkiem moje, ale wkład pracy też mam, więc chyba mogę?
Już taka jestem, że żywej gotówki nie posiadam w nadmiarze, ale jak trzeba pomóc, to wymyślam. A to pewnemu panu, który błąka się i nie ma domu,a chętny jest do pracy, to zlecę jakieś prace: szlifowanie, skopanie ogródka, zamiatanie. Ot takie drobne sprawy.
I tak samo było z tymi maskotakmi. Że u kobity nie wesoło, a fach w ręku ma, to weszłyśmy w komitywę. Ona szyje, ja daję materiały i maluję buźki i dopieszczam kokardkami, guziczkami itp. i jakoś to wyszło...

Projekty z głowy lub z Internetu.
Podobne miśki można spotkać u wielu zdolniach,  teraz przychodzą mi do głowy tylko: Ala ma kota , Kura-d , Biżuteria z filcu .




Dobranoc!
Jutro pobudka o 5 i pędzę 100 km na jarmark ;)

6 komentarzy:

  1. Wykończenie jest bardzo ważne - śliczności Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne! A w jakiej cenie jest ten jamniorek? Ty pomagasz, to i ja chętnie pomogę, tym bardziej, ze do jamników słabość ogromną mam :-) Prosiłabym o informacje na maila: carmina_burana@poczta.fm, odezwe sie w przyszłym tyg., bo i ja wybywam na parę dni :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te prace:)) Powodzenia na jarmarku:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała współpraca i piękne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale gromadka!!!podziwiam za fajne i kolorowe zwierzaczki.

    OdpowiedzUsuń