Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 sierpnia 2016

Motylem jestem....

No niestety nie... Ale za to motylki są modne i praktyczne i piękne i miłe i przytulaśne i...
Dzieci je uwielbiają i mamy je uwielbiają. No.. Taki to własnie dzisiejszy post. W locie jak te motylki ;)

A Wam jak się podobają te motylkowe wariacje? 




I mały dzidziol na miękkiej podusi. Poduszka amortyzuje podczas jazdy wózkiem i w foteliku samochodowym. Ja wypróbowałam na mojej córci i polecam!



Od dzisiaj szukajcie stoiska IgAna w Dziwnowie! Na przeciwko Polo Marketu! Zapraszam!

Pozdrawiam, Aga
https://www.facebook.com/iganasklep/

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Króliki dłuuugie na metr...


Lubię szyć, a najbardziej stroić długie króliki ala Maileg.
Bardzo miłe jest szycie takiego spersonalizowanego królika, który oddaje charakter osoby.
Lubie też szyć parę królików, które klienci kupują na śluby.


Tutaj spersonalizowany królik mojej córci...



Królisie w trakcie strojenia i szycia ubranek.


Para młoda...


Chłopczyk łobuziak...


i zdjęcie, które ostatnio pokazywałam...

kilka królisi na jarmarku...


Królikowo... kicam do dalszego szycia... ;)
Pozdrawiam,
Aga
https://www.facebook.com/iganasklep/

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Zdjęcia zadowolonych klientów

Uwielbiam to co robię. Po prostu. Lubię szyć i odnawiać stare graty. Mogą służyć jeszcze przez wiele lat. Dzieci cieszą się z tego co uszyję i ich reakcja jest dla mnie jak paliwo do dalszej pracy. Uśmiech, przytulenie moich uszytków. Bardzo mnie to cieszy. Myślę, że każdy z rękodzielników jeśli wykonuje coś swoimi łapkami i doświadcza zachwytu klientów, to napędza go to do dalszej pracy.
Ze mną przynajmniej tak jest ;)
Dlatego właśnie zdecydowałam się na zwrot w moim życiu o 360 stopni, ale o tym może kiedyś napiszę... Dzisiaj o zdjęciach dzieciaków, zadowolonych i uśmiechniętych z zakupów  w IgAna ;)
(no dobra, niektóre może mało świadome otaczającego ich świata, bo są jeszcze malutkie;)

miękkie poduchy:



 śpiworek- syreni ogon:

Kocyk w motylki:



Komplet w motylki:


Dinożarł: 
 I ten sam dinuś razem z innymi przytulankami do spania:


Bardzo ciepły kocyk:

Pościel:

Marchewka grzechotka i gryzak:



Poduszka:

Dunuś i poduszka sowa:


Miś:



Sowy na miękkiej podusi... i nie tylko:




i wiele innych zadowolonych dzieciaczków...
Uwielbiam dostawać Wasze zdjęcia. Niektóre są tylko dla mnie, nie do publikacji. Na każdym zadowolone dziecko. Cudnie!
Pozdrawiam Was!

wtorek, 22 marca 2016

Szyciowo... i jarmarkowo

Tak, szycie i szycie i... szycie ;) Nic mnie już nie cieszy jak właśnie to. Chociaż powoli budzi się we mnie chęć odnowienia jakiegoś mebelka. W końcu już wiosna! 

Ostatnio uszyłam dwa komplety motylkowe dla koleżanek, a w zasadzie dla ich księżniczek. Uwielbiam dostawać też zdjęcia z moimi szyjątkami i nowymi właścicielkami.Chyba każdy rękodzielnik ma dużo satysfakcji, kiedy nowi właściciele uśmiechaja się od ucha do ucha na widok waszych rękodzieł.
Mała Zuzia:

 I Emilka:
A to ostatni jarmark w Zielonej Górze Kraszanka 2016:
(tylko pół domku do dyspozycji i mało  miejsca, oj mało )


A to Skansen w Ochli- Muzeum Etnograficzne w Zielonej Górze (Zielona Góra- Ochla)
Kaziuki 2016r.



I już zmykam, bo rwa kulszowa mnie dorwała i nie mogę siedzieć. Max 3 min. wrrrrrr.

Do zobaczenia! Ach jak świetnie, że już wiosna!!!!!!!!!!!!!!!!


niedziela, 14 lutego 2016

Walentynki nietypowo...

Wzięłam udział w akcji uszycie walentynkowej podusi dla dzieci z Domu Dziecka. Mnie przypadł siedmioletni Alan. Mam wielką nadzieję, że prezent przypadł mu do gustu!





Zdjęcia robione na szybko telefonem, bo oczywiście przypomniało mi się w ostatniej chwili.

Pozdrawiam i życzę... no właśnie, czy obchodzicie Walentynki, czy nie, to MIŁOŚCI życzę Wam ;)

sobota, 13 lutego 2016

Króliki

Panny królikowe baletowe i różowe ;)
Takie nie koniecznie świąteczne klimaty, ale może w sumie... zając/królik jak najbardziej w temacie Świąt ;)







Jak szybko wpadłam, tak wypadłam ;-) Pozdrawiam serdecznie!

czwartek, 11 lutego 2016

Dzieciaki lubieją się chować i ... wystawa w Palmiarni.

Dzisiaj pochwalę się tipi (tepee), które poczyniłam specjalnie na handlowanie w Palmiarni zielonogórskiej. Przed Bożym Narodzeniem miałam okazję wystawiać się wraz z wieloma artystycznymi duszami. Piękne prace rękodzielniczek! Ach co to były za dzieła. I biżutki i szyjątka wszelakie, decou i nawet smaki lata zamknięte w słoikach.
Moje stoisko i tipi:




Tipi nadal dostępne ;)

Pozdrawiam!


niedziela, 7 lutego 2016

wiosennie się zrobiło...

Czujecie już wiosnę w powietrzu? Jak wychodzi słońce, to od razu człowiekowi robi się jakoś cieplej na serduchu. I już chce się wiosny!
Tak jak zapewne większość rękodzielników, szykuję się na wiosnę i Święta Wielkanocne. Dzisiaj na pierwszy ogień zajączki z puchatymi ogonkami.
Ależ mi się ich namnożyło. Na zdjęciach pierwsza partia, która poleciała do Warszawy. Kolejne szykują się do Krakowa i oczywiście do Zielonej Góry.






Jutro dawno nie publikowane decoupage. Zapraszam!

sobota, 6 lutego 2016

Kto kłamie, ten ma długi nos...

Albo dostaje na prezent Pinokia z baaardzo długim nosem ;-) Takie zamówienie (z podwójnie długim nosem) złożyło małżeństwo. Prezent dla swojej córki. Hm... jakaś sugestia ? ;)
Czerwone ubranko, muszka i długaśny nos- Pinokio wita się z Państwem:





Zapraszam także (nieoficjalnie jeszcze) do mojego sklepu: www.iganasklep.pl, gdzie sukcesywnie nanoszę swoje uszytki do sprzedaży.
Pozdrawiam!

poniedziałek, 2 listopada 2015

Sesja zdjęciowa i dinożarły

Nie jestem zawodowym fotografem. Co tam, nawet hobbystycznym fotografem nie jestem. Chcę po prostu mieć w miarę zdjęcia swoich produktów.
Poprosiłam koleżankę o użyczenie dziecka ;-))) do celów reklamowych. Czasami klientki nie zdają sobie sprawy jak duża jest zabawka, poduszka itp. Nie ma na zdjęciu skali, dlatego uznałam, że zdjęcie z dzieckiem będzie najlepsze. Do swoich własnych pociech, to już czasami cierpliwości brak. Zresztą moja dwulatka jest tak szybka, że nie zdążę nacisnąć spustu migawki, a ona już zniszczy dekorację, ściągnie ubranie i porozrzuca szyjątka ;-))) Wiem, bo już to przerabiałam. Pomyślałam, taki dzidziol między 6 a 12 miesięcy będzie idealny... ta.....
Dużo śmiechu było i owszem, mała była urocza, parę fajnych zdjęć się udało, ale większość to takie kwiatki (bo ja też rechotałam przy tym i trzęsłam aparatem...):


I takie dinożarły uszyłam... moje dinusie, których szyję na potęgę, nigdy się nie nudzą ;)



 Już za chwileczkę już za momencik będzie można kupić moje wytworki na Allegro w moim sklepie iganasklep i na stonie i na facebook.com/iganasklep, ale oczywiście nie wiem w co ręce włożyć.
Jak Wy kobitki to  robicie? Nie dość, że tworzycie, to jeszcze sklep w Internecie dajecie radę ciągnąć.
Teraz chyba jestem w najgorszym okresie. Załatwianie umów z Pocztą, zakupy kartonów, opakowań itp. płatności kartą, na konto itp. Tworzenie sklepu i Allegro. Robienie zdjęć, obróbka! zdjęć. A kiedy czas na szycie????!!!!???
Oczywiście 8 godzin siedzę w pracy, która w najmniejszym stopniu nie dotyczy szycia i rękodzieła wszelakiego...
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.....
No wykrzyczałam się, czas ruszać z pracą ;-)
Pozdrawiam słonecznie, Aga