Obserwatorzy

wtorek, 24 marca 2015

Szalona twórczość... i to nie moja!

Dzisiaj zobaczyłam prace tej dziewczyny i do razu się zakochałam w tych jej słodkich śmiesznych filcowych stworach- zwierzakach. Cudowne maluszki. Śmieszne i kochane.
Uwielbiam rękodzieło wszelakie, doceniam pracę i serce włożone w stworzone przedmioty. Czasami jednak oglądając czyjeś dzieła myślę, że TO żyje. Jak tylko zamknę oczy to te śmieszne zajączki, słoniki czy osły będą wesoło biegały po pokoju... ;-)))
Zresztą zapraszam do oglądania i zachwycania się:










Podzielacie mój zachwyt??

Wszystkie zdjęcia pochodzą STĄD.

Pozdrawiam Was serdecznie! 


niedziela, 22 marca 2015

Warsztaty z Dremelem

Dzisiaj miałam przyjemność poprowadzić warsztaty z wiercenia wydmuszek w Muzeum Etnograficznym w Zielonej Górze. Atmosfera była wspaniała. Wszyscy z wielką uwagą i koncentracją wycinali kształty w wydmuszkach gęsich.
Kursanci wypróbowali narzędzia  wielofunkcyjne Dremel, ale furorą cieszył się wałek giętki. Wszyscy byli zachwyceni. Niektórzy czekali nawet pół godziny żeby pracować wałkiem.
Cóż to takiego:


żródło: http://www.dremeleurope.com

Nie przedłużając ... zdjęcia:





Niektórzy próbowali i próbowali... a wydmuszki pękały i pękały ... ;)













Dziękuję za uwagę ;)

czwartek, 5 marca 2015

Maisons du monde inspiracje

Mała Ania rośnie jak na drożdżach, wcale nie chce spać w łóżeczku. Czas pomyśleć nad zakupem małego łóżka. Skończy się pewnie na IKEA ;) Ale gdyby mój ukochany sklep był w PL, to kto wie??
O jakim sklepie mowa? O Maisons Du Monde. Uwielbiam te mebelki i gadżeciki. Jeśli tylko mam możliwość (czyli głównie na wakacjach we Francji) to zachodzę do tego sklepu i nie mogę się napatrzeć ;-)))
Dzisiaj "ponatycham" Was trochę dziecięcymi stylizacjami. W zasadzie dziewczęcymi... Dużo bieli, ale nie tylko. Czy Wam też się podobają te pokoiki?






Drzewo na ścianie i domek za miast łóżka- to moje nr 1!

Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 1 marca 2015

Aniołkowo

Praca wre. Przygotowania do sezonu jarmarkowego w pełni. Może asortyment nie wskazuje na Święta Wielkanocne, ale do jajek weny nie mam. Wianki wiklinowe dopiero do mnie lecą, a króliczki skrojone czekają w kolejce.
A! I jeszcze decoupage- to już w ogóle weny brak. Chusteczniki, pudełka różniste pomalowane, czekają na lepsze czasy. No nie mam serca już do decou ;(

Dzisiaj moje nocne szycie:

Ostatni szlif i...

Aniołek różowy wita się:


Aniołek żółty wita się...




Co myślicie??

Pozdrawiam serdecznie!

sobota, 28 lutego 2015

Ruda...

kita ;-)
Miałam fazę na sowy, a teraz przerzuciłam się na liski. I tak powstały liski z kolekcji przytulaśnych przytulasi. W pracowni na warsztatcie także liski z koralików z IKEA- jako obrazki do dziecięcego pokoju, ale fotki gotowych prac nie dzisiaj...

Dzisiaj króluje ruda kita!
Oto Rudik odsłona pierwsza:




Rudiki są naprawdę mieciusie, wesołe i bardzo przytulaśne. 
Bawełna 100% +  miękkie Minky + troszkę polaru = ktosiek do kochania ;)

Dla zainteresowanych Rudik wystawiony jest na sprzedaż: 


Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 10 lutego 2015

Coś optymistycznego... artykuł o rękodzielni(cz)kach...

Witam serdecznie!
Ja jak zwykle jak... po ogień ;) Ale czasu mało, dni zwariowane, to się szyje, to się maluje. Do "normalnej" pracy chodzić trzeba- chociaż ostatnio stwierdzam, że ta praca nic z normalnością nie ma...
Tak ciężko się zdecydować na TEN KROK... jeszcze nie wszystko gotowe by rzucić wszystko i pójść na swoje...
Dlatego polecam artykuł, taki ku pokrzepieniu, że można! Dla tych, którzy jak ja czują, że muszą coś zmienić...

manager.money.pl...dobry;fach;w;reku;to;skarb...


Pozdrawiam ! 

czwartek, 5 lutego 2015

Krzesło i dylematy...które wybrać?

Rozglądam się ostatnio za krzesłem do pracowni. Przy maszynie mam zwykłe tapicerowane, ale nie jest zbyt wygodne. Potrzebuje malowania, tapicerowania itp. W dodatku jest przeznaczone do innego pomieszczenia...
Pracownię będę przenosić do innego pokoju. Chcę mieć tam dużo bieli. Białe ściany, białe krzesło, biały regał. Dojdzie tam trochę drewna- blat (niestety z okleiną, a nie z prawdziwych desek...), drewniane regały, może jakieś półki i paletowy "poddupnik"/leżanka, gdybym od nadmiaru roboty padła ;). Paleta będzie z białymi poduchami.
Ostatnio odkryłam przeceny w krzesłach, które mi się podobały. Ale jak zaczęłam się wgłębiać w temat to sama nie wiem... do maszyny do szycia to lepiej z podłokietnikami, czy właśnie bez podłokietników?? DORADŹCIE COŚ!

Cóż mi się podoba?..  Dodam tylko że mocno mnie budżet ogranicza i max 250 zł postanowiłam na to wydać...

Krzesło bez podłokietników, ale ze świetnymi nogami. Bardzo podoba mi się jak wygląda z tyłu... a krzesło będzie stało tyłem do wejścia.

cena atrakcyjna: 149zł


zdjęcie z  www.abra-meble.pl


A zaczęło się od tego krzesła: krzesło/fotel można tez zobaczyć w:  http://deco-szuflada.blogspot.com/2015/02/home-office-graphics-free-philosophy.html )



cena 250zł, a teraz znalazłam tutaj: mirat.eu za 199 + 19 zł przesyłka :-)









cena 215 zł
zdjęcie z: jysk.pl



219 zł
zdjęcie z: www.brw.com.pl


Najbardziej mi się podoba krzesło jak u Iszart. Mam jednak pewne ale... jak się rozsiadłam, to tak jakbym w misce plastikowej się zapadła. Może wygodny, ale po pewnym czasie to człowiek się ugotuje w tym plastiku... Alternatywą jest krzesło z takimi samymi nóżkami, ale z mniejszą powierzchnią plastikową.
A obrotowe krzesła... wiadomo większa funkcjonalność, bo odjechać od biurka łatwiej i można wyregulować wysokość... Oczywiście jest "ale". Brak drewnianych nóżek ;)
No sama nie wiem...
Może ktoś z Was ma któreś krzesło i możne podzielić się wrażeniami?

Pozdrawiam ze słonecznej Zielonej Góry ;)

wtorek, 3 lutego 2015

Kolejne kotki termoforki

Tym razem bardziej kolorowe...
Kocimiętka i kolorowy zawrót głowy...
Jak nagrzewać terrmoforki napisałam ostatnio. Ale to nic trudnego. U mnie w domu grzejemy termoforki w mikrofalówce 1,5 min. Szybciutko pestki są cieplutkie i cudownie grzeją...
Do kupienia: http://pl.dawanda.com/shop/IgAna

Fotki:


Papa... Idę poprzytulać cieplutkie pesteczki ;-))) A termoforek na obolałym kręgosłupie, to raj!!!

niedziela, 1 lutego 2015

Kotki termoforki

Takie biało czerwone kotki termoforki uszyłam. Koty mają kieszonki w których są małe woreczki z pestkami wiśni. Nagrzewa się same woreczki (w mikrofalówce- 1,5-2 min; w piekarniku kilka min. lub na kaloryferze). Woreczki można położyć na bolący brzuszek lub włożyć kotkowi w kieszeń i wtedy będzie grzał kotek Emotikon wink Kotek w romby ma kieszonkę na plecach, kotek w gwiazdki- na brzuszku. Kotki do kupienia od dzisiaj http://pl.dawanda.com/shop/IgAna




poniedziałek, 26 stycznia 2015

Każda mama o tym wie...

Prawda?
No samo życie...

piątek, 23 stycznia 2015

Kot jest i co? A myszy nadal harcują...

Bez obaw! :-) Nie będzie tutaj opisu harcującej plagi gryzoni. O nie! Z tymi rozprawiają się moje "prawdziwe" koty. Dzisiaj rzecz o pewnym różowym kociaku i myszce Mysi, która chyba już się przewinęła na blogu...

Kot jest pierwowzorem, już wkrótce kot w wersji termoforka, ponieważ w końcu dotarły do mnie pestki z wiśni.
Wczoraj na szybko uszyłam jeden termofor, żeby wypróbować właściwości tegoż cuda.I niestety nie mogłam się długo nacieszyć ciepłem na zatkanych zatokach i karku. Ach wspaniale wygrzewa zatoki i zbolały kręgosłup. Niestety zbyt entuzjastycznie się zachwycałam swym dziełem, ponieważ smarkule zaczęły marudzić, że też chcą się powygrzewać... I także były zachwycone. Starsza wyraziła swój zachwyt słowami: uszyj sobie drugi, co? Młodsza piszcząc i uciekając z termoforem na głowie...nie chciała oddać... Ta...

No, ale odbiegłam od tematu... że kot i mysz. Ok, oto przytulasie:



Miłego dnia życzę. Ja dzisiaj (pomimo OGROMNEGO przeziębienia) wybieram się na sanki z młodszą i (mam nadzieję) ze starszą córką. Trzeba korzystać ze śniegu!