Nakupiłam oczywiście większość rzeczy na przeróbki, bo nie byłabym sobą, gdybym nie pomalowała i nie poprzecierała tego i owego...
Ale do rzeczy:
wieszaki do kuchni...
lustro w pięknej ramie ...
prawy wieszak już po pierwszej ingerencji Dremela.
ramki, pudełeczka i świecznik
...a tutaj rameczki w nowej odsłonie...
I jakby tutaj włożyć taką kaczkę na przykład... nawet, nawet. Ale to tylko przymiarka jest...
Bo obmyśliłam sobie klimatyczne obrazki z baletniczkami.... Ale kobieta zmienną jest i zdanie może jeszcze zmienić ;-)
Pozdrawiam w ten zimowy czas!



.jpg)
.jpg)



