Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 lutego 2013

Spotkanie z Dremelem relacja

Jak wspominałam w poprzednim poście, w środę byłam na fantastycznym spotkaniu z Dremelem w Warszawie w siedzibie firmy Bosh. Od roku współpracuję z firmą Dremel. Robię różne projekty na POMYSŁODAJNI .
Spotkanie obejmowało część teoretyczną i pratyczną
Kochani, co tam się działo! Podzieliliśmy się na 2 drużyny i musieliśmy wykonać stół na Walentynki z tego co było dostępne, papier, doniczki, sklejka, sznurek,  dzbanki i masę, masę urządzeń Dremel.

Zdjęcia pobrane z POMYSŁODAJNI :


Wszyscy uczestnicy wraz z prowadzącymi.



Mina prowadzącego- bezcenna. A ja dalej tnę na CUDOWNEJ wyrzynarce Moto-Saw.
Stan po wycięciu: 2 serducha; 1 pęknięty brzeszczot ;-)



A to "moja " drużyna



A to 2 projekty, nasz i drugiej drużyny.


Zapraszam Was na Pomysłodajnię !
Aga



poniedziałek, 3 września 2012

Trochę Francji i francuski pchli targ

Dzisiaj fotorelacja z Francji. Byłam jak zwykle na moim ulubionym pchlim targu. Nie mogłam go ominąć w drodze do Hiszpani. Jesli ktoś będzie miał możliwość- polecam. Marsellian Plage- blisko mojego ukochanego Sete (Langwedocja). Targ jest na pewno w soboty i w tygodniu też, ale nia pamiętam w jakie dni...







A to już krótka relacja z Francji- Masyw Centralny w tym roku odwiedziłam. Tam mnie jeszcze nie było, więc dlatego padło na ten region.
Zabudowa bardziej mi się podoba niż nad Morzm Śródziemnym. I temperatury znośniejsze. Polecam zwłaszcza osobom z dużch miast, bo spokój, cisza, łąki, krowy, dobre sery i oczywiście wina- ale to już jak w całej Francji.




Pozdrawiam gorąco i zabieram się do pracy. Już wkrótce Winobranie w Zielonej Górze, a tu jeszcze tyle do wykończenia prac!

sobota, 1 września 2012

Wszystko co dobre musi się skończyć....

i tak minęły wakacje....
ach... wielka szkoda, co tu się będę rozpisywać... szkoda, szkoda, szkoda, że wakacje nie trwają cały rok
 ;-)))
Dzisiaj trochę Hiszpanii -Katalonia, byłam tam pierwszy raz w życiu:






Jutro trochę Francji...
Pozdrawiam serdecznie!!

poniedziałek, 5 września 2011

Wróciłam z wakacjiiii!!!!

I ostro zabieram się do dalszej pracy.
Ale wróćmy do sierpnia. Praca decou, nowe zlecenia i perspektywy na przyszłe wakacje. Właśnie dlatego się nie odzywałam...
A przede mną Winobranie 2011! A masa pracy, bo nic a nic nie mam przygotowane. Pracownia świeci pustkami! A jeszcze z kumpelą wymysliłysmy sobie stroje a'la folk. Trudno. Zaraz zakasam rękawy i do dzieła...
Ufff.. a wróciłam dopiero dzisiaj w nocy...
Nie, nie narzekania to są. O nie. Jestem pełna energii i nowych-starych  ;-) pomysłów.
Lawenda powróciła do moich myśli, bo pełno jej było. Zakupiłam miodzik lawendowy, lawendę suszoną (chociaż mam w domku ;-), oliwę z oliwek robioną w domu- mniam z czosnkiem....uhmmm, czosnek, papryczki i owoce. To moje "pamiątki" z wakacji ;-)))
A teraz kilka widokówek:







Taka nasza "psyjaciółka". Karmiłyśmy ją winogronami...

Meduzy nie dały się fotografować, bo przypływały po zachodzie, ale za to kraby... tadam...




mam jeszcze tego więcej, ale jakoś tak nie poukładane, nie pozgrywane i w ogóle brak organizacji po tych wczasach ;-)))
Pozdrawiam cieplutko z chłodnawej Polski ;-)

środa, 29 września 2010

wspominki lata

Już 2 tygodnie po wakacjach, a ja dopiero dochodzę do siebie...
Dzisiaj chcę Wam pokazać moje ulubione miejsce we Francji- nie licząc Paryża ;-)
Sete w rejonie zwanym Langwedocja.
Już przed wakacjami coś tam wspominałam...
teraz Sete z bliska:


grrrrr drugi dzień piszę tego samego posta. Internet radiowy doprowadza nie do szału!!!


grrr... wpis z trzeciego dnia próby... zaraz rozwalę laptopa... co się dzieje z tym Internetem?!???






nie, to bez sensu, czy ktoś z was ma też problemy z bloggerem?  Nie mogę wgrywać zdjęć.
To chyba nie problem mojego Internetu tylko bloga. Co robić????


piątek, 18 czerwca 2010

Wspomnienia wakacji i 100 post ;)

Kto by pomyślał, że ze mnie taka gaduła. Już 100 razy zawitałam z wpisem na blogu... To tak na marginesie ;)
Niektóre z Was już po wakacjach, inne wkrótce, a ja DOPIERO na koniec sierpnia! Więc tylko powspominam zeszłoroczne wakacje, które spędziłam w Holandii. Jeśli ktoś będzie miał okazję, to polecam rewelacyjne ciasteczka- okrągłe wafelki a pomiędzy karmel z aromatycznymi przyprawami. PYCHOTA! W PL jakoś nie mogę natrafić na te ciasteczka.






Amsterdam i jego różne oblicza ;)






Na koniec ja z moją młodą (i z moim M. za aparatem) w poszukiwaniu wiatraków ;)
Podeszliśmy bliżej wiatraka, weszliśmy na podwórko a tam... ludzie obiadek jedli ;) Weszliśmy na czyjeś podwórko, bo wiatrak to ich dom ;)
Ale nie zdziwili się, więc to chyba nie tylko my ;)


...

wtorek, 8 czerwca 2010

Bruksela ;-) trochę inaczej

Fajne jesteście dziewczyny. Jutro wylosuję nagodę ;)
Belgia- jako taka tylko na autostradzie, ale za to Bruksela zdeptana do krwi ;)
Zdjęcia za chwilę, bo serce mnie rozbolało...
Już mówię, wracaliśmy z restauracji około- bo ja wiem- 1 w nocy. Idziemy do hotelu, a tam przed domami tyle dobra, tylko brać. I te - TE KRZESŁA!
Ale gdzie je miałam zabrać? Spaliśmy w hotelu z ****, więc wstyd brać krzesła z wystawki. A autokar w drugiej części miasta- zresztą zapchany walizami...
Ale busy z PL już krążyły (jak sępy ;) w pobliżu, więc krzesełka zapewne będą do kupienia w Czaczu ;(



A już miałam wizję jak je odnowię...


Ach... A teraz przyjemniejsze fotki- Bruksela trochę inaczej...









Tu jest fajna graciarnia, ale ceny- o Boże! Masakra. Zresztą facet zamykał, a mi Pani przewodnik umykała ;) Wiec 1 rzut oka, fotka i dalej...
Ale widzicie: Zebrane fajne klamoty na 1200m2!


Pełno jest sklepów takimi meblami- nowe/stare.




I na koniec fotka z wystawy z czekoladą. W końcu czekolada to jeden z symboli Brukseli.


I po co ja o tych krzesłach? Teraz mi znowu żal...