Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jarmark. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jarmark. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 lipca 2016

szyyyyyjjjęęęęęęęe

i biegam...
Próbuję z kanapką w zębach podglądać blogi poradniki  jak zarządzać czasem, jak poukładać sobie wszystko w głowie. Jak oddelegować sprawy na innych. Na kogo? Jak jeszcze pracowników brak, domownicy jak mogą, są wyrozumiali, pomagają w domowych sprawach. Ech...
Kto rozkręcał własny biznes, ten wie.
Jednak w tej gonitwie daję radę i trwam i cieszy mnie ogromnie to co robię. I pomimo permanentnego niedospania, pomimo konta świecącego pustką, trwam nadal i walczę!
Teraz mam gorący okres jarmarkowy. Jadąc na jarmark upycham z ledwością w mojego kombiaka torbiszcze z uszytkami. Wracam, kilka torbiszczy mniej ;) I znowu panika i znowu nie przespane nocki, bo trzeba naszyć na kolejną imprezę!
I do tego zakupy! Uwielbiam tkaninowe szaleństwo! Uwielbiam materiały, wzory, miękkość, puszystość i barwy.
Tymczasem żegnam, bo pakuję się na kolejny wyjazd. Jeszcze trochę dni i powalczę w Dziwnowie, a później na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku. Tak! Gdańsk zrelacjonuję później, bo sama mam ogromne obawy związane z tą imprezą. Ale o tym kiedy indziej, tymczasem moje skromna osoba:




i zajawki z kilku imprez:


Pozdrawiam gorąco!
Aga
https://www.facebook.com/iganasklep/

wtorek, 22 marca 2016

Szyciowo... i jarmarkowo

Tak, szycie i szycie i... szycie ;) Nic mnie już nie cieszy jak właśnie to. Chociaż powoli budzi się we mnie chęć odnowienia jakiegoś mebelka. W końcu już wiosna! 

Ostatnio uszyłam dwa komplety motylkowe dla koleżanek, a w zasadzie dla ich księżniczek. Uwielbiam dostawać też zdjęcia z moimi szyjątkami i nowymi właścicielkami.Chyba każdy rękodzielnik ma dużo satysfakcji, kiedy nowi właściciele uśmiechaja się od ucha do ucha na widok waszych rękodzieł.
Mała Zuzia:

 I Emilka:
A to ostatni jarmark w Zielonej Górze Kraszanka 2016:
(tylko pół domku do dyspozycji i mało  miejsca, oj mało )


A to Skansen w Ochli- Muzeum Etnograficzne w Zielonej Górze (Zielona Góra- Ochla)
Kaziuki 2016r.



I już zmykam, bo rwa kulszowa mnie dorwała i nie mogę siedzieć. Max 3 min. wrrrrrr.

Do zobaczenia! Ach jak świetnie, że już wiosna!!!!!!!!!!!!!!!!


czwartek, 11 lutego 2016

Dzieciaki lubieją się chować i ... wystawa w Palmiarni.

Dzisiaj pochwalę się tipi (tepee), które poczyniłam specjalnie na handlowanie w Palmiarni zielonogórskiej. Przed Bożym Narodzeniem miałam okazję wystawiać się wraz z wieloma artystycznymi duszami. Piękne prace rękodzielniczek! Ach co to były za dzieła. I biżutki i szyjątka wszelakie, decou i nawet smaki lata zamknięte w słoikach.
Moje stoisko i tipi:




Tipi nadal dostępne ;)

Pozdrawiam!


poniedziałek, 19 października 2015

Targi poznańskie Happy Baby 2015

Witajcie!
W sobotę miałam możliwość uczestniczenia w Targach Poznańskich Happy Baby 2015. Co tam możliwość... czekałam na te targi kilka miesięcy! Dodam, że weszłam jako zwiedzająca, nie jako wystawca.
Jakie wrażenia? Bardzo mało wystawców. Ale po kolei...
Jednocześnie z Happy Baby odbywały się Targi Hobby i  Targi PGA.
I już idąc ulicą Głogowską poczułam lekki niepokój- waliły dzikie tłumy młodzieży. Wszystko w jednym kierunku. Oczywiście nie dociekałam jakie inne jeszcze targi będą w ty samym czasie. Przed wejściem na Targi moja rodzinka miała przerażone miny! Chyba trzeba będzie stać w kolejkach do obiadu! A my byliśmy pod budynkiem o około 10.30. Na szczęście do kas kolejki były mniejsze, a że przemieszczaliśmy się z wózkiem i całą familią, to mogliśmy skorzystać z kasy dla uprzywilejowanych ( min. z małymi dziećmi) i z wejścia dla wózków- czyli bez kolejki! Jupi! Pierwszy sukces.
No dobrze, teraz czas dotrzeć do odpowiedniego budynku... ok, dobrze oznaczone...ok. Jesteśmy w budynku 5. Tylko gdzie te Happy Baby! Wszędzie stoiska z kolejkami, ciuchaciami i torami. W różnej wielkości i różnej konfiguracji... To chyba Targi Hobby, a gdzie happy???  Młodsza (dwuletnia) córcia była zachwycona pociągami, ale ja nie! Później mogę oglądać i cały skład wagonów. Ale najpierw chciałam zobaczyć cel mojej podróży do Poznania: Targi Happy Baby! I cóż się okazało. Na końcu budynku kilkanaście wystawców, karuzela dla dzieciaczków to Happy Baby! Ufff. Zrzedła mi mina na skalę przedsięwzięcia. Ale nic to . Jestem, czas obskoczyć stoiska.
Wystawcy nie zawiedli, jednak oczekiwałam minimum 3x tylu wystawców. Nie wiem dlaczego tak mało. Albo za drogie stoiska, albo za mało znane targi, albo w tym samym czasie odbywają się jakieś inne tego typu targi w innym rejonie polski albo... znacie przyczynę?
Coż można było zobaczyć na tych targach?
No... dużo różności dotyczących branży dziecięcej. Od zabawek, gier, butów, ubranek, kosmetyków, kocyków, pościeli, zabawek szytych ręcznie, po mebelki przeznaczone dla najmłodszych. Na chrupkach kukurydzianych i owocowych batonikach skończywszy.
Niektóre branże występowały pojedyczo, nie miały konkurencji.
Na stoisku z butami Befado- fizjoterapeuta badał nóżki i stopy dzieciaczków. Skorzystaliśmy ;)
Była też scena i bloki tematyczne, jednak nie miałam czasu w nich uczestniczyć. Krążąc między  wystawcami przechodziłam kilkakrotnie koło sceny. Wiem, że pokazywano pierwszą pomoc, była informacja o karmieniu piersią. To wszystko co mi wpadło w ucho.

Moja mała fotorelacja:


Słodkości- robione ręcznie lizaki, cukierki i inne... z naturalnych składników 
Nie podchodziłam, bo panicznie boję się cukierków typu landrynka.A raczej możliwości zakrztuszenia się mojej młodszej pociechy.


Drewniane, bardzo dobre jakościowo mebelki dla dzieci;
Firma Baby Best



Pościele z oryginalną grafiką.

Kocyki, poduszeczki, pojemniki na akcesoria dziecięce itp. z przędzy bawełnianej i miękkiej, włochatej tkaniny.
Firma Puri Puru


Rogale do karmienia, stabilizatory dla dzieci oraz cudowna pościel, kocyki itp. dla dzieci


Jedyne stoisko z rękodziełem jako takim. Zabawki, przytulanki.



Mało, malutko stoisk, "dziury" między wystawcami...


Pufy, fotele i poduszki w kształcie zwierząt.  firma Wowbag



 Stoisko z kocykami, śpiworkami do wózka, poduszkami itp.


I stoisko z... przyprawami ;-))))
Ale chyba skutecznie postawione na targach Happy Baby, bo sama zakupiłam kila przypraw, ziół i herbat.

Wszyscy, którzy byli z małymi dziećmi długo zabawiali na stoisku Kreatywne Maluchy www.kreatywnemaluchy.pl. Zabawa w pasku czy pucholinie oraz "klockami" z kukurydzy (pochodna chrupków kukurydzianych) przyciągała nie tylko dzieci. Dorośli tez się chętnie bawili. Moje córki spędziły tam z pół godziny ;)

Czy było warto jechać 120 km na te targi? Tak. Były to moje pierwsze tego typu targi, więc jakieś doświadczenie nabyłam.  Czy będę tam za rok? Tak i to jako wystawca ;)
Byliście na tych Targach?
Napiszcie wrażenia!
Pozdrawiam!



piątek, 24 lipca 2015

Zapraszam na jarmark do Zielonej Góry

Jak w tytule...

"26 lipca w godz. 11.00 - 17.00 Muzeum Etnograficzne w Ochli po raz kolejny zaprasza na imprezę plenerową - "Dobre, smaczne, bo lubuskie. Poznajemy smaki i tradycje świata". Tego dnia jak co roku skansen wypełni się zapachami pieczywa, pierogów, domowych przetworów i wędlin."- http://zielonanews.pl/index/news/l/pl/k/21/n/co-gdzie-kiedy/news/6717


Mam nadzieję, że tym razem pogoda mnie nie zniechęci. Kupiłam wszak nowy, większy i chyba zacniejszy namiot, więc nie padnę ani w słońcu, ani w deszczu ;)
(poprzedni pawilon spowodował, że 2 razy przemokłam do nitki. Uszytki ochronione kosztem mojej skromnej osoby ;)- pawilon okazał się być tylko przeciwsłoneczny, a nie nieprzemakalny...

Wracając do meritum:
SKANSEN OCHLA

zapraszam!
Szukajcie IgAna !!!!!!!!!

środa, 22 lipca 2015

Jarmarki, kolorowe jarmarki...

Nie udaje mi się w tym roku robić fotorelacji z jarmarków, bo najczęściej sama stoję i wtedy ani rusz... ze stoiska ruszyć się nie mogę. Ale znalazłam świetną fotorelację z Lubina. Ja na zdjęciu 116 i 117 ;-) , a to nie ostatnie zdjęcie, więc sami widzicie, że jest co oglądać. Od biżuterii wszelakiej, naprawdę wszelakiej: miedź, srebro, ceramika, sznurek, szkiełka, sutasz i sama nie wiem co jeszcze, całe mnóstwo szydełkowych zabawek, szyciowe zabawki, decoupage, ceramika, kowal.... no  wszystkiego po troszkę ;)
Zresztą zobaczcie sami:

ckmuza.tv

Pozdrawiam, jak zwykle w biegu ;-)))

W sobotę ogólnopolskie imieniny Anny- jak co roku współorganizuję (zapraszam o 16 w sobotę wszystkie Anny z rodzinami i przyjaciółmi do Teatru Lubuskiego w Zielonej Górze), a w niedzielę skansen w Ochli (Zielona Góra) i tam będę ze swoim stoiskiem, więc zapraszam serdecznie do mnie ;)))







piątek, 3 lipca 2015

W co się ubrać czyli jak prezentować się na JARMARKU

Już dawno noszę się z zamiarem napisania tego posta.
Jak się ubrać?
I nie chodzi tutaj o ubiór codzienny, a "artystyczny". Czyli jak zaprezentować się na jarmarkach z rękodziełem?
źródło: http://folkstar.pl


Na jarmarki jeżdżę od lat kilku i mam różne spostrzeżenia. Zresztą moje nastawienie do ubioru tez jest różne w zależności od nastroju, dnia, temperatury, miejsca itp.
Zimą macham ręką na wszystko i albo się nie wystawiam, albo ubieram, się w strój narciarski, który gwarantuje, że nie zamarżnę ;)
Z moich letnich obserwacji wynika, że rękodzielnicy ubierają się różnie. Styl: dyskotekowy, luzacki, odświętny, boho, folk,  zwyczajny, biurowy i indywidualny.
Każdy z tych stylów ma swoje cechy indywidualne:

dyskotekowy: krótka koszulka, adidasy, może jakieś "żarowiaste" elementy stroju;
luzacki oraz zwyczajny: t-shirt, jeansy, powyciągana koszula, trampki;
odświętny- cechuje głównie starsze panie dziergające na szydełku ;) sztuczna koszula z fantazyjnym kołnierzykiem, spódnica do połowy łydki, podkolanówki, które WIDAĆ ;)))

 żródło: lula.pl

boho- turban na głowie/kapelusz, jakieś zwiewne chusty, długa spódnica, naturalna bluzka

 źródło: www.gala.pl

folk- albo całkowicie strój ludowy, albo bardzo modne dodatki w stylu folk: t-shirt z nadrukiem folkowym, spódnica a'la Cleo itp.


 źródło: http://szafa.pl/c17290567-spodniczka-diamante-wear-cleo-czerwona.html

Koleżanka po fachu, z Zielonej Góry, która wyglądała na jarmarku zjawiskowo:

źródło:http://www.mamapoli.blogspot.com/2014/04/kaziuki-2014.html



biurowy- no... jak panie z biura: żakiecik, sweterek, spódnica, spodnie, koszula z kołnierzykiem
indywidualny- len, naturalne tkaniny, zwiewnie, pogniecione umiarkowanie, kolory zgaszone;


Ja, ubolewam, ale jednak wybieram przeważnie styl biurowy, czyli coś co na co dzień noszę do pracy; na dalsze wyjazdy i przy upałach powyżej 30 stopni pozwalam sobie na styl zwyczajny. Ale chciałabym z tym skończyć i w końcu wyróżnić się z tłumu.
Natknęłam się wczoraj na sklep w Szwecji... Ach... zachwyt! JA CHCĘ!!! Tylko po  pierwsze: za drogo! po drugie: za daleko, po trzecie nie można przymierzyć.

Sklep http://shop.ostebro.se/sv/

Cóż mi się tam podoba? Większość rzeczy, ale moje must have na ten sezon to:


albo ze spodniami:





inne stylizacje TUTAJ 





Czy takie coś jest łatwo uszyć? Może się skuszę i uszyję, przecież i tak chodzi o to, żeby było nie równo ;)))

Pozdrawiam Was i BARDZO jestem ciekawa Waszych opinii i zdjęć Was samych na jarmarkach!

Aga




wtorek, 12 maja 2015

Jarmarki- kolorowe i DROGIE jarmarki



Tak sobie szukam i planuję tegoroczne jarmarki rękodzieła. Gdzie mogę pojechać, gdzie mogę się wystawić.
Niby dużo tych imprez, ale... no własnie ALE.
Już z treści ogłoszenia wynika, że rękodzieło jest traktowane na równi z chińskimi wyrobami. Opłaty za stoisko wysokie. Dla mnie nawet 250 zł to dużo kasy. Do tego trzeba doliczyć nocleg, dojazd. I robi się 700-1000zł. OGROM! A są jarmarki, gdzie cena wyjściowa to 500-1000zł! No ja nie wiem, ile musiałabym się naszyć, żeby odzyskać tę kasę, a gdzie zysk??

A może moje spojrzenie na problem jest niewłaściwe? Może źle oceniam sytuację- stronniczo? Ale dlaczego nie żądać aby nasze rękodzieło było stawiane ponad chińską tandetą? Przecież kupuję polskie tkaniny, w polskich sklepach. Lokalnie kupuję akcesoria do szycia, wypełnienia i wszystko co jest mi potrzebne.
Jak bawiłam się w decou to drewienka kupywałam tylko u polskich producentów, chociaż drożej, ale porządnie wykonane, z dobrych materiałów. I dlaczego to rękodzielnicy wiecznie są w d... kopani?

Oczywiście nie mam pretensji do galerii- prywatnych galerii czy sklepów którzy organizują różne akcje. Ich prywatny teren, ich zasady. Jednak kiedy rzecz tyczy się miast i gmin to już mi się to naprawdę nie podoba. Rozumiem, że każdy chce zarobić/dorobić itp. Ale dlaczego z mojej kieszeni i z mojej ciężkiej pracy. Ciągle się słyszy, że polskie wyroby są niedoceniane, że polska tradycja umiera, że otacza nas chiński plastik. Niejednokrotnie słyszałam opinie klientów, którzy są oburzeni, że moje stoisko stoi obok jakiś chińskich szczekających (i wq-jących) piesków czy innej śmierdzącej tandety. Że pani z ręcznie dzierganymi firankami ustawiona została obok stoiska z chińskimi firankami poduszkami i innymi dziergankami. itd, itp.
 Na szczęście duża część osób zdaje sobie sprawę z różnicy....
Z ostatniej chwili! Pisząc „na raty” ten post szukam jarmarków. Patrzę, ideał! Warszawa- daleko, ale świetna idea!:

CEL PROJEKTU:
° Łączenie artystów poprzez polskie rękodzieło,
° Promocja  talentów  – uzdolnionych manualnie ludzi,
° Budowanie relacji między artystami,
° Wymiana doświadczeń,
° Rozwijanie kontaktów,
° Wymiana dobrej energii,
° Promocja polskiego rękodzieła,
° Comiesięczne cykliczne wydarzenie.

MISJA:
°  Promowanie polskiego rękodzieła, 
°  Wspieranie i rozwój artystów,
°  Integracja środowiska. 


Myślę – SUPER! Nie pasuje mi termin, ale może w przyszłym roku... szukam gdzie jest formularz zgłoszeniowy... i... skrzydełka opadły:
16 .05.2015 od 10:00 -21.00 (sobota)
17.05.2015 od 10.00- 21.00 (niedziela)
Koszt 2 dni 390 + vat= 479,70
ech....” Promowanie polskiego rękodzieła’... TAAA... No nic już nie powiem, bo załamka normalnie.

A Wy co myślicie? Może to ja jestem jakaś inna?

Pozdrawiam Was serdecznie... troszkę podłamana... Aga

sobota, 26 lipca 2014

Jarmarkowo- fotorelacja

W ostatni weekend byłam z (prawie) całą "familiją" na jarmarku. Przedłużyliśmy sobie weekend i pobyliśmy nad jeziorkiem trochę dłużej... Ale bossssko....
Za chwilę fotorelacja, ale wcześniej zapraszam na moją nową stronę na FB, będzie mi bardzo miło jesli polubicie moją stronkę ;):
  IgAnasklep
A może już o tym pisałam ??
Jak to na jarmarkach z rękodziełem. Było dużo cudowności, pstrykałam foty aż mi baterie nie wysiadły i niestety nie wszystkie cudowne stoiska ujęłam...
Ale to co się udało, to zapraszam:
Zacznę od swojego stoiska:
 A tu nawet kawałek mnie widać ;)


A tu cudne filcowe dzieła Kasi: www.rej-can.pl



 Ceramika wszelaka, zawieszki, magnesiki i dużo, dużo więcej...

Lawendowy zakątek, niestety nie mają swojej stronki...

 A to cudnie malowana ceramika. Nie wytrzymałam i kupiłam 3 kubasy ;)
Porcelanę malują osoby niepełnosprawne.

Wianki...

Kartki, które przez celofan nie są zbyt dobrze widoczne, a cudne są!
Tutaj widoczna strona:

 Takie "pojechane" woreczki, torby itp. robi artystka.

Po kolejnym jarmarku na pewno wrzucę fotki rękodzieła wszelakiego...

Pozdrawiam Was gorąco i dziękuje, że jesteście pomimo, że ja niezbyt systematycznie. 

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Jarmarki, ach jarmarki...

Umęczona, padam na buźkę. Ale jeszcze skrobnę kilka słów.
Ten weekend obfitowała w 2 jarmarki. W sobotę było cudnie, ciepło, ale rzecz miała się przy zameczku, gdzie ogromne drzewa dawały ukojenie. Był to piknik rodzinny, przy szkole rodzenia. Bardzo uskrzydla potok ciepłych słów na temat moich tworów. A już na pewno to, że na koniec dnia stoisko było wymiecione ;) Naprawdę taki dzień daje kopa do dalszej pracy.
I dzisiejszy dzień- jarmark rodzinny przy kościele w Zielonej Górze. Dzisiaj ugotowana jestem prawie na twardo, ale też było miło. Chociaż ludzi mniej i zbyt głośno, żeby można było poplotkować ;)
Ogólnie weekend uważam za bardzo udany handlowo. Tylko teraz znowu muszę zakasać rękawy i szyć, szyć szyć ... ;-))))








Jak widać szycie wypiera u mnie decoupage ;)
Pozdrawiam Was!