Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisanki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisanki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 marca 2015

Warsztaty z Dremelem

Dzisiaj miałam przyjemność poprowadzić warsztaty z wiercenia wydmuszek w Muzeum Etnograficznym w Zielonej Górze. Atmosfera była wspaniała. Wszyscy z wielką uwagą i koncentracją wycinali kształty w wydmuszkach gęsich.
Kursanci wypróbowali narzędzia  wielofunkcyjne Dremel, ale furorą cieszył się wałek giętki. Wszyscy byli zachwyceni. Niektórzy czekali nawet pół godziny żeby pracować wałkiem.
Cóż to takiego:


żródło: http://www.dremeleurope.com

Nie przedłużając ... zdjęcia:





Niektórzy próbowali i próbowali... a wydmuszki pękały i pękały ... ;)













Dziękuję za uwagę ;)

sobota, 8 lutego 2014

Wielkanoc coraz bliżej...

Kilka ostatnich dni upłynęło mi na sprawach domowych. Nie miałam serca do rękodzieła. Aczkolwiek, jednakże, uszyłam cieplutki kocyk dla mojej najmłodszej. Może wkrótce fotki...
Dzisiaj chciałam przypomnieć jak w prosty sposób zrobić wierconki w wydmuszkach. Ja robię  takie proste,  ale też warte uwagi. Zwłaszcza dla początkujących. Osobiście jakoś nie lubię ozdób wielkanocnych. Mam w planach uszycie zajączków, może one jakoś mnie pozytywnie natchną na tego typu ozdoby.
Moje wierconki można podglądnąć krok po kroku TUTAJ W POMYSŁODAJNI


Oraz tutaj i tutaj

I jeszcze pochwalę się takim drobnym zakupem. W końcu mam swoje wymarzone autko. Mam nadzieję, że będzie dobrze i najważniejsze bezawaryjnie służyło. A jak zechcę to mogę zabrać jeszcze przyjaciół na wycieczkę, bo auto jest 7 osobowe! Więc kto chętny, zapraszam. Może wycieczka na zlot dekupażystek gdzieś w PL? To świetna myśl!
Do miłego zobaczenia ;-)

czwartek, 14 marca 2013

Wielkanocnie...

Chociaż słoneczko pięknie świeci, to śnieg mógłby zmylić- w zasadzie na które święta czekamy?
Z dachu leci co chwilę góra śniegu dając dziwne efekty dźwiękowe... Myślę sobie, zrobię kilka fotek na dworze, tak na pożegnani zimy... ręce mi tak zgrabiały, że tylko część jajek się załapała ;-) Mróz jak ch..ekch... zimno. W nocy było nawet w Zielonej Górze (wg. TVN) -19 stopni!!! Małż potwierdził temperaturę, kiedy o 5 rano miałczące towarzystwo wypuszczał na podwórko.
Więc ambitnie wyszłam w sweterku na tarasik i się zdziwiłam. W domku ciepło od słońca, a na dworze mróz!
Ostatnio wyszła spod mych łapek taka zwykła wiosenna taca:



Wspomnę. że do zdjęć pozują także serwetki, które otrzymałam od cioci. A robiła je moja babcia, która nie żyje od 1986r. Bardzo mnie ten prezent wzruszył. Jedynie ja z całego kuzynostwa pamiętam babcię. I ona brała w dłonie te kordonki i dziergała... Ach... serwetki z duszą...

Wydmuszki gęsie- pisanki dcoupage, to jeszcze pisanki? 
Dziurki robione dremelkiem, co to wtedy była wiosna... 

Jedna złośliwa bestia wzięła i spadła w śnieg... dobrze, że ocalała...

Zobaczcie tego giganta wydmuszkę. Część miałam zapasów sprzed 2 lat, a te wielgachce kupione kilka dni temu. Wszyskie grubo ponad 11 cm!

I moje ulubione wesolutkie króliczki i lisek je goniacy ;-)

I druga złosliwa bestia, wzięła i się złota niteczka wyplątała i z wiatrem fruuuu....
Pisanki koszyczki odgapione od forumowej koleżanki Oxi- ale ona to mistrzynią jest, a moje to nawet nie podobne, że jej wzór ;-))))

Pozostałe to może załapią się na zdjęcia, a może nie ;-) Ale chyba już nie na dworze.

W niedzielę Kaziuki w Skansenie w Ochli- Muzeum Etnograficzne w Zielonej Górze od godz. 11 dla zwiedzających. Jakoś sobie nie wyobrażam, że mój Małż wytrzyma kilka godzin... Ja na zwolnieniu lekarskim, więc tylko będę doraźnie pomagać i do domu jeździć- na szczęście bliziutko...

Rychło w czas zakupiłam dzisiaj pawilon 2x2 "ekspresowy". Tak się szumnie nazywa. Podobno rozkłada się z łatwością jak parasolka. Dziwna inwestycja, zwłaszcza, że w tym roku w ciąży to ja raczej na jarmarkach latem nie będę jeździć ;-) No, ale kobiecie w ciąży wolno mieć dzikie pomysły prawda?
Może M. skorzysta w niedzielę- jeśli  firma kurierska zdąży.
Rozgadałam się, bo już dawno nie pisałam, a brakuje mi "rozmów" z Wami ;-)))
Pozdrawiam słonecznie!
Aga



środa, 6 marca 2013

Na tapczanie leży leń...

... nic nie robi cały dzień...
Tak, przyznaję się bez bicia. Pozwoliłam sobie na luksus zwolnienia lekarskiego i w końcu LENIUCHOWANIE! Wspaniałe uczucie ;-)
Ale, ale słoneczko tak radośnie świeci, że aż człowieka rwie do ogrodu. Może nie koniecznie do prac porządkowych, ale np. na wiercenie jajuszek jak najbardziej. Właśnie zrobiłam sobie krótką przerwę, żeby cos tam napisać na blogu...
Wydmuszki gęsie w liczbie niewielkiej, wzięłam i wiercę różne takie dziurki i wzroki. Później zakupię najtańszy wybielacz, żeby pozbyć się tej paskudnej błonki w środku i będę mogła się zabrać za decou. Nigdy nie lubiłam robić pisanek decou, a w tym roku jest inaczej. Widać ciąża zmienia nie tylko smak i zapach, ale także upodobania decou ;-)
W kolejce czekają także jajka strusie, ale wiertła mi się już stępiły, więc najpierw zakupy, a później wiercenie...
No nic... zmykam dalej na taras kurzyć ;-)
Pozdrawiam serdecznie!
WIOSNA!!!





***