Obserwatorzy

czwartek, 18 lutego 2010

Moje dekupażowe tulipany

Ta taca odzwierciedla to co lubię. Czerwień kwiatów, postarzane motywy i "zadrapania".

Namalowałam ?























Nie! ;-)










Wczoraj, już po sesji zdjęciowej postanowiłam, że jeszcze właduję więcej lakieru z połyskiem, ale tylko na dno tacy. Boki i spód pozostają matowe.




...

środa, 17 lutego 2010

Wspominki jarmarkowe i odnawianie mebli

W końcu odnalazłam aparat w którym zrobiłam zdjęcia "przed" ;-) Przed odnawianiem mebli. Chociaż niektórzy mają inne zdanie co wyczyniam z meblami. "No takie ładne meble  DĘBOWE! Przecież szkoda, miałabyś już komplet" ;-))))))))

Oto jak te cudeńka wyglądały (niestety zdjęcia robione w garażu, więc jakość taka sobie):









I zdjęcia po:





Niestety lepszych zdjęć póki co, nie mam...


A to kilka wspominkowych zdjęć z jarmarku bożonarodzeniowego w Zielonej Górze. Pierwszy raz rozumiałam bezdomnych. Było raptem -16 stopni...


Ta w środku domku, to moja Rozi ;-) z którą handlowałam.
Jej są te min. przepyszne serducha.







Byle do wiosny...



...

poniedziałek, 15 lutego 2010

wyróżnienia

Jest godzina jaka jest... Ja nadal w pracy. Ach życie jest okrutne ;-)

Tymczasem dziewczyny Darsi i Kaprys uszcęśliwiły mnie na maksa!
oto co otrzymałam od pierwszej z nich:
     


A od drugiej:


I jak tu się nie cieszyć ;-)))) Pajda sama się uśmiecha, momo nawału roboty. Ta... kawka wypita biorę się dalej...


...

środa, 10 lutego 2010

Rozważne i romantyczne ;-)

Rozważne, to maki. Takie minimalistyczne decou.
Stworzyłam komplet dla przemiłej kobiety na zamówienie. Spodobała jej się moja szkatułka i do tego powstało lustro, obrazek i butla.




butla z dwóch stron...










Romantyczne:
romantyczne decou, to lusterko. Podpatrzyłam u kogoś dodatek z koronki i oto jest: lustro w starym stylu.
Czyż we mnie nie siedzi rozważna i romantyczna w jednym ?









...

wtorek, 9 lutego 2010

Wyróżnienie i takie tam...

Bardzo dziękuję Ani za wyróżnienie.
Oto ono:


Wkrótce przekażę go dalej.

Z moich zmagań z decou, niestety nie mam kiedy zrobić fotki. Pracuję wytrwale, co by wiosną nie musieć nocek zarywać (i tak pewnie będę), a zarywam teraz ;-). Wiadomo, ciepło będzie, to co rusz jarmarki będą.

Tymczasem głowa zajęta ważną sprawą. Mieszkam w (praktycznie) Zielonej Górze. Jak może słyszałyście szaleje u nas bandyta, gwałciciel, wampir... jak zwał. Ma na koncie 6 ofiar. I cały czas atakuje! Ja natomiast jako lokalna działaczka ;-) jestem w babskim stowarzyszeniu. Organizujemy na tę wątpliwą okoliczność kursy samoobrony, wieszamy jego portrety pamięciowe, spotykamy się z policją. Czasu nie mam, bo telewizja, gazety, radio wszyscy mówią o naszym stowarzyszeniu, bo coś robimy. Naprawdę robimy. Jak widać można bez kasy, ale z zapałam coś zadziałać...

Kurczę, rozpisałam się a miałam tylko zasygnalizować problem i... pochwalić się troszkę, bo nie każdy może wystąpić w głównym wydaniu Informacji w Polsacie ;-) A ja owszem, w sobotę można mnie było zobaczyć ;-) Aktywistka z dezodorantem ;-))))))) Dezodorant sposób użycia: w twarz/oczy napastnikowi i w nogi!

Więcej w gazecie lubuskiej

;-)))))))

piątek, 5 lutego 2010

moja ceramika i decou

Znalazłam fajną stronkę do obróbki zdjęć- tj. dodawanie ramek, które niżej pokażę i takie tam: http://www.fotogarnek.pl/

A teraz moja ceramika, na którą to uczęszczam co czwartek na warsztaty-kursy-zajęcia (jak zwał). Uczęszczam celem wyłącznie relaksacyjnym. Bo jak się tak glinę poubija, powałkuje, to człowiekowi od razu lepiej. Wyjątkiem jest koło, gdzie paskudztwo nic a nic mi nie wychodzi. I się nie potrzebnie irytuję.
A to moje ostatnie wypociny. Od razu napomknę, że szkliwo mi "pouciekało" i jest miescami nie doszkliwione.











Kilka mojego starego decou (jak szaleć z efektami graficznymi, to szaleć):






lubię tę butelkę po, hmm chyba po nalewce babuni,ale nikt znajomy nie pije ustrojstwa. A butelka taka ładna!



Dla poszukiwaczy większych efektów znalazłam coś takiego: http://www.noweprogramy.com/
Jest tam całą masa adresów.



czwartek, 4 lutego 2010

wspominki

Dziękuję Wam dziewczyny za ostatnie komentarze. Jak człowiek wkurzony- tak wstałam wtedy lewą nogą! to na cały świat. I Wam czytającym się dostało.
Dla mnie ważne są komentarze pod moimi pracami, ponieważ robiąc jakieś przedmioty czasami nie zauważamy, że wystarczy coś domalować, coś pocieniować, coś wyciąć itd., a wyjdzie nam coś całkiem dopieszczonego! Mąż jako znawca rzeczy powie: tak, ładne. O czerwone! Lub równie trafną uwagę ;-)

Tymczasem znalazłam zdjęcia z winobrania: winobranie Zielona Gora 2009r!
Ta w środku domku to ja! Widać tylko białe zębiska.





wtorek, 2 lutego 2010

motylkowe inspiracje...

Sądząc po ilości komentarzy z ostatniego posta w ilości 0 (słownie ZERO!) domniemam, że komplet się nie podoba. Trudno.
Może zdjęcie nie oddaje jego uroku? Może faktycznie ładny nie jest? Ale tego nie wiem, bo nikt sie nie wypowiedział.
Tymczasem dzisiaj pokażę wiosenną, a może nawet letnią szkatułkę.


Wieko potraktowałam bardzo błyszczącym (czego zdjęcie nie oddaje, bo robione późnym wieczorem) lakierem TO DO.
Lakier w formie żelu jest naprawdę fantastycznym produktem, polecam.







poniedziałek, 1 lutego 2010

niebieskie decou

Dzisiaj dwie sprawy:
niebieskie decou i wyróżnienie.
Natchniona  herbaciarką Agnieszki Babulewicz postanowiłam- nie, ja MUSIAŁAM ją zrobić.
I tak w zeszły weekend powstał komplecik:
herbaciarka, taca oraz butla;
Niebieskości naniosłam suchym pędzlem i jeszcze dodatkowo wycierałam gąbką Powstały smugi niebieskiego i białego i tak jest ok. Przegródki w herbaciarce też są nie równo pomalowane niebieskim i białym. Boki polakierowałam satynowym lakierem, natomiast motyw z dzbanuszkami błyszczącym.
Generalnie nie lubię niebieskiego, ale ten komplet bardzo mi się podoba.

Jako, że był to pracowity weekend, jutro pokażę wiosenne inspiracje. Kolejny element do tacy w motyle, ale to jutro...






wariacje w photoshop-ie:










Daziękuję za wyróżnienie, które dostałam od Kaprysi.