Obserwatorzy

środa, 3 października 2012

Trochę zakupów we Francji

Dzisiaj wirtualnie chciałam Wam pokazać mój ulubiony sklep we Francji.
Maison Du Monde
Uwielbiam to miejsce i od czasu do czasu z rozmarzeniem wchodzę na ich stronę...

Dzisiaj kilka pomysłów ściągniętych z ich strony:
www.maisonsdumonde.com
te szarości, beże. przecierki, kropeczki, kokardeczki i klatki. Jestem szczęśliwą posiadaczką kilku przedmiotów z tego sklepu, ale chiałabym więcej i więcej... Ale te ceny w euro! Oj, oj...



Te pojemniczki słodziachne...


Klatki me ukochane...


I jeszcze klatki...


Piękne tkaniny, poduchy, narzuty...






I takie szarości właśnie zapraszam do siebie do sypialni. Remoncik już wkrótce...


Pozdrawiam serdecznie!



niedziela, 30 września 2012

Szyję! Ja szyję!

Od rana maszyna chodzi jak szalona ;-) Próby nie mają końca. Zapomniałam jaka to frajda coś uszyć. Dlatego dzisiaj skromne. bo skromne, ale jednak uszyte:

wieszaki na starej, a raczej stylizowanej na  starą, desce/ramce

...tutaj wersja ze wstążką...



...tutaj, jak widać,  wersja bez wstążki...

Druga wersja praktyczniejsza, bo wieszak powieszony bezpośrednio na gwoździkach udźwignie więcej (u mnie na sznurku, bo nie chciałam dodatkowo dziurawić drzwi ;)


I jak Wam się podoba moje szycie ;-)))

Z ogłoszeń parafialnych ;-):
1. Dremel ogłosił konkurs:


szczegóły  TUTAJ

2. Skończyłam "wędrującą książkę". Prezenciory szykuję, wkrótce ogłoszenie rozdawajki.
3. Zakupiłam nowy aparat. W końcu mój wymarzony Canon!!! Zostałam postawiona pod ścianą, bo stary (także) Canon odmówił posłuszeństwa... W sumie nie ma tego złego ;-)

Pozdrawiam Was serdecznie, ściskam ciepło i lecę pobuszować u Was ;)

I uwaga! Szykuję się do uszycia królisia lub anielicy tildowej. Ciekawe kto kogo pokona? Maszyna kontra Aga ... Ale o tym innym razem...

poniedziałek, 24 września 2012

Dużo wszystkiego i wędrująca książka

Ach jak dawno mnie nie było... minęło 20 dni od ostatniego wpisu. Niech ktoś zatrzyma zegary!!!
Ostatni miesiąc obfitował w wiele zmian, głównie zawodowych, w związku z tym cała energia poszła w tę stronę. Ale już powolutku zaczyna się stabilizacja. Wyjazdów, delegacji mam już dosyć- ale przynajmniej buty w W-wie kupione, więc ten wyjazd na duży + ;-)))
(Jeśli ktoś ma wieeeelgachną stopę polecam sklep BUCIORY koło Placu Zbawiciela- rozmiarówka od 42 w zwyż)

Ostatnio u Barbary wygrałam książkę wędrowniczkę, a wraz z nią pięknę serwetkę i zakładkę do książki:
zdjęcie z bloga Basi:


Jej blog: http://barbaratoja.blogspot.com/

Więc kochane, jak tylko przeczytam książkę, puszczę ją dalej w obieg...

Zmieniając scenerię, zdjęcie z ostatniego jarmaru w tym sezonie- chyba, że coś wyskoczy po drodze ;-))):
zdjęcie robione komórką, bo mój aparat odmówił posłuszeństwa ;(

I coś w klimacie winobrania: wieeelka butla wystylizowana na święto wina ;-)))



Pozdrawiam serdecznie i bardzo ubolewam, że nie miałam okazji degustować tego wytrawnego trunku, bo prowadziłam auto... a niektórzy degustowali, aż miło.Pozdrawiam dziewczyny wystawiające się po sąsiedzku ;-)

poniedziałek, 3 września 2012

Trochę Francji i francuski pchli targ

Dzisiaj fotorelacja z Francji. Byłam jak zwykle na moim ulubionym pchlim targu. Nie mogłam go ominąć w drodze do Hiszpani. Jesli ktoś będzie miał możliwość- polecam. Marsellian Plage- blisko mojego ukochanego Sete (Langwedocja). Targ jest na pewno w soboty i w tygodniu też, ale nia pamiętam w jakie dni...







A to już krótka relacja z Francji- Masyw Centralny w tym roku odwiedziłam. Tam mnie jeszcze nie było, więc dlatego padło na ten region.
Zabudowa bardziej mi się podoba niż nad Morzm Śródziemnym. I temperatury znośniejsze. Polecam zwłaszcza osobom z dużch miast, bo spokój, cisza, łąki, krowy, dobre sery i oczywiście wina- ale to już jak w całej Francji.




Pozdrawiam gorąco i zabieram się do pracy. Już wkrótce Winobranie w Zielonej Górze, a tu jeszcze tyle do wykończenia prac!

sobota, 1 września 2012

Wszystko co dobre musi się skończyć....

i tak minęły wakacje....
ach... wielka szkoda, co tu się będę rozpisywać... szkoda, szkoda, szkoda, że wakacje nie trwają cały rok
 ;-)))
Dzisiaj trochę Hiszpanii -Katalonia, byłam tam pierwszy raz w życiu:






Jutro trochę Francji...
Pozdrawiam serdecznie!!

środa, 15 sierpnia 2012

Wakacje

Dziękuję pięknie za wszystkie komentarze. Jest mi bardzo miło, że ktoś do mnie zagląda!
Ja ostanio miałam takie urwanie głowy, że nie wiem jak się nazywam ;)
Dlatego od jutra jadę na naprawdę zasłużone wakacje. Nie będzie mnie w Internetowym świecie do początku września.

Przesyłam Wam pozdrowienia i na pewno przywiozę coś ciekawego, żeby się z Wami podzielić w candy ;-)))
Dzisiaj bez zdjęć, bo zdjęcia dopiero będą ;-)))
Pozdrawiam, pa!!!
Ps. Przepraszam za zamieszanie z pudełkami, ale byłam w wielkim niedoczasie. Przepraszam dziewczyny i odezwę się we wrześniu!

niedziela, 12 sierpnia 2012

Pudełko na biżuterię w stylu retro

Poczyniłam w ten weekend dla siostrzenicy męża ( zaznaczam, że w moim wieku siostrzenica;-)  pudełko na kolczyki i inną biżuterię. Pudełko jest bardzo w moim stylu, ale i na szczęście w stylu siostrzenicy ;-) Taki mój maleńki dowód wdzięcznosci.


 Wieko wylakierowane na błysk, środek fioletowy- wg życzenia.

Przy okazji prezentuję kilka moich ostatnich biżutów. Już dawno chciałam mieć takie kolczyki torcik i filiżanka ;-)
Klatki- to mój świr... więc sami rozumiecie. A motyw z Alicji- lubię i już ;-)

Taki cieniowania i napisy od szablonu.

Że nie mogłam znaleźć odpowiedniej (wielkość, kolor) Wieży, to ją naszkicowałam (można naszkicować pędzlem i farbką???).

I wyszło takie coś.... w sumie stylem podobne do obrazka i szkatułki które kiedyś zrobiłam...


i szkatułka:


Pozdrawiam Was niedzielnie i idę dalej machć pędzlem. Dzisiaj pracowita niedziela ;-)))

środa, 8 sierpnia 2012

Pracownia decoupage

Ostatnio miałam taki bałagan w pracowni, że już nic nie mogłam robić. Wszystko mnie rozpraszało. Czas było sobie powiedzieć: DOŚĆ!
Zakupiłam 3 regały w leroy (uwaga całe 24zł za szt!) i do dzieła. Miałam pomoc, więc trochę było mi lżej...

W sumie na zdjęciach ( no w realu też!) nadal jest dużo  wszystkiego, a to za sprawą zakupów na Winobranie, które przyszły dzisiaj:



Pracownia:


Moje centrum dowodzenia:


Pudełkom na serwetki brakuje jeszcze etykiet z nazwami jaki rodzaj serwetek, ale to chyba we wrześniu zrobię...


A to suszarnia na polakierowane rzeczy:

Miłego wieczoru życzę i padam na buzię... męczące to sprzątanie ;-)

środa, 1 sierpnia 2012

Delikatne czerwienie...

Trochę mnie nie było w  sieci, ponieważ ktoś próbuje mnie zastraszyć przez e-mail. A widać, że ma dostęp także do mojego bloga. Ale nie dam się! Dlatego, ochłonęłam i jestem ;-)))
Odcinam krechą... --------------------------------------------

Dzisiaj kilka pracek z czerwienią. Moja ulubiona serwetka, no dobra , jedna z ulubionych...


Jako tło położyłam inną serwetkę...





Pozdrawiam serdecznie i będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawicie kilka słów...

środa, 25 lipca 2012

Makowy komplecik i wymianka

Miło mi, że spodobał się Wam turkusik ;)
Bardzo dziękuję za komentarze, przynajmniej wiem, że do mnie zaglądacie!
Dzisiaj takie "czyste" decoupage.
Miałam coś kombinować, cieniować, kropkować itp., ale te maki są takie wdzięczne, że nie chciałam zapaćkać prac...

A teraz pokażę jakie cudeńka dostałam od Kasi. Jej blog TUTAJ
Pierwszy raz zaproponowałam wymiankę i nie zawiodłam się. Mam nadzieję, że Kasia też nie.
Zresztą zobaczcie sami:


Komplecik był robiony na miarę. Zawsze takie coś chciałam mieć ;-))

A ja wysłałam wedle życzenia:

;)

Dziękuję Kasiu!!!!!!