Obserwatorzy

poniedziałek, 14 czerwca 2010

Trochę przestrzennego decou: sospeso

Kilka dni temu zakupiłam w Poznaniu w KREATYWNIE.com folię do sospeso.
Musiałam ją koniecznie wypróbować. Wybór padł na magnolię. Motyw już się przewijał na Waszych blogach. Spodobał mi się. A ja akurat miałam butelkę ozdobioną tym motywem i jakaś taka nie wykończona mi się wydawała. A teraz tadam!:



Ależ ciężko uchwycić trójwymiarowy motyw...




Dalsze eksperymenty espr... tfu, sospeso ;-) będą na pewno. Fajna zabawa a efekty widać od razu. Tylko jak ja będę takie rzeczy transportować na jarmarki? Ale tym martwić się będę później...


W odpoweidzi na Wasze pytania:
motywy, które pokazałam ostatnio (romantyczne dziewuszki), to serwetki. Ale zabijcie- nie pamiętam gdzie zakupiłam! Na pewno przez Internet. Ale kupuję w tak wielu miejscach, że nie wiem. Albo allegro, albo jakiś sklep? Gdzieś, gdzie na pewno było dużo serwetek do wyboru.

niedziela, 13 czerwca 2010

Trochę romantyzmu...

W życiu przydaje się trochę rozmarzenia, trochę zmysłowości. I dlatego powstała mała romantyczna kolekcja. Taki oddech od róż i lawendy.




















Pracowita ze mnie pszczółka ;) W zanadrzu skończone projekty: butle- duża ilość- także sospeso. Wieszaczki, lustra, ramki.
Ale o tym później...

Tymczasem miłej niedzieli!

czwartek, 10 czerwca 2010

takie tam dekupażowe sprawy... i losowanie w mini konkursie

Dzisiaj relacja z wczorajszego wykładu? pokazu? może ujmę: pogadanki na temat decoupage. Jest to wstęp do warsztatów z decoupage, które będę miała przyjemność prowadzić.

Może wyjaśnię, że jestem członkiem Babskiej Agencji Rozwoju i organizujemy różne warsztaty, pogadanki, porady dla babeczek. Stąd też pomysł na mój pokaz.
Pogoda (niestety) dopisała i frekfencja była mała.

Ale nie ma tego złego... zamówienia mam ;) Handelek nawet był. I na warsztaty już pierwsze chętne są ;)
Z innej beczki (oby tylko z zimną wodą, bo ukrop jest ;) zrobiłam takie mini losowanie w konkursiku o Brukselę i wylosowałam nową posiadaczkę kolczyków decoupage (co, jak zastrzegłam, je zrobię jak drewienka zakupię!)
uwaga!

Losowanie odbyło się  wczoraj w warunkach biurowych ;) na karteluszkach z "recyklingu"- nie myśleć, że były znaczone!













Gratuluję i proszę o namiary na mój e-mail: aguszka2@o2.pl
Ach, napisz mi jeszcze proszę jakie kolory lubisz  (na kolczykach).



...
























wtorek, 8 czerwca 2010

Bruksela ;-) trochę inaczej

Fajne jesteście dziewczyny. Jutro wylosuję nagodę ;)
Belgia- jako taka tylko na autostradzie, ale za to Bruksela zdeptana do krwi ;)
Zdjęcia za chwilę, bo serce mnie rozbolało...
Już mówię, wracaliśmy z restauracji około- bo ja wiem- 1 w nocy. Idziemy do hotelu, a tam przed domami tyle dobra, tylko brać. I te - TE KRZESŁA!
Ale gdzie je miałam zabrać? Spaliśmy w hotelu z ****, więc wstyd brać krzesła z wystawki. A autokar w drugiej części miasta- zresztą zapchany walizami...
Ale busy z PL już krążyły (jak sępy ;) w pobliżu, więc krzesełka zapewne będą do kupienia w Czaczu ;(



A już miałam wizję jak je odnowię...


Ach... A teraz przyjemniejsze fotki- Bruksela trochę inaczej...









Tu jest fajna graciarnia, ale ceny- o Boże! Masakra. Zresztą facet zamykał, a mi Pani przewodnik umykała ;) Wiec 1 rzut oka, fotka i dalej...
Ale widzicie: Zebrane fajne klamoty na 1200m2!


Pełno jest sklepów takimi meblami- nowe/stare.




I na koniec fotka z wystawy z czekoladą. W końcu czekolada to jeden z symboli Brukseli.


I po co ja o tych krzesłach? Teraz mi znowu żal...




sobota, 5 czerwca 2010

Trochę aniołków- elfików i zagadka

Już czerwiec a ja nic się nie odzywam ;) Czasu brak- jak zwykle. Szykuję się na wycieczkę, ale o tym później.
Tymczasem trochę aniołków- elfików:

Tak wiem... motyw oklepany, ale co ja mogę, że ja tak lubię te "siostrzyczki" ;)







A butla w kraczek. Już dawno nic nie (wy)krakałam, więc oto jest:



Na szyi obowiązkowo stójeczka.

A teraz zagadka. Gdzie jadę na wycieczkę? Cóż mogę powiedzieć. Będę tam jeść... brukselkę ;)))))

Czy będzie nagroda? Jasna sprawa! Kolczyki zadekupażone, co je kiedyś zrobię jak już drewienka na kolczyki kupię.

Z wycieczki wracam we wtorek, to popatrzę, kto w komentarzach zostawił prawidłową odpowiedź.

Pozdrawiam cieplutko i korzystam z chwili, żeby do Was wpaść... 


...

poniedziałek, 31 maja 2010

I po jarmarku...

Wbrew wszelkim przewidywaniom pogodowym, świeciło słońce i było cudownie! 2 dni słońca. W niedzielę od czasu, do czasu pokropiło. Tak właśnie było na jarmarku w Żarach... Pogoda dopisała, klienci też ;)

Oto fotorelacja (zdjęcia robione przez mojego kolegę, który akurat zabawił tam służbowo...)


Stoisko pół na pół (oczywiście zajęłam "większe" pół:) z moją psiapsiółką, która szyje i maluje oraz "kręci" biżu. Moje jest oczywiście decou...


Mój płotek, który wszędzie na jarmarkach mi towarzyszy.



Klientów było, oj było ;))))


A to właśnie malowane przez Rozi wieszaczki, pudełeczka i inne takie.


Więc kochane, takiego słońca Wam życzę jakie ja miałam w ten weekend

...

poniedziałek, 24 maja 2010

lustereczko powiedz przecie...

W ten weekend pracowałam jak szalona, aż mi blatu roboczego zabrakło... Min. lusterka mną owładnęły.


Tutaj faktycznie poszłam na łatwiznę, ale efekt fajny ;)
Papier do scrapu, bejca. 2 lakiery- matowy na bejcę i połysk na motyw.Trochę cieniowań bitium. I gotowe!

Dzięki Bronka za fajną serwetkę!


A teraz butla, która niby skończona, ale jednak spokoju mi nie dała. Musiałam ją pocieniować, bo była jakaś taka nijaka.

Przed:


i po zabiegach upiększających ;)







...

sobota, 22 maja 2010

wcale nie skromnisia ;)

Chce się żyć! Słonko świeci! Mój decou wyszedł mi naprawdę super ;) Żesz mi te brązy w domu nie pasują, bo bym se zostawiła...
Co ja zrobię, że podoba mi się to co robię, a że humorek dopisuje, to się chwalę ;))) Nie miejcie mi tego za złe!
Nie, nie zrobiłam Bóg wie co, takie skromne rameczki:


Czy te dziewuszki nie są słodkie? Pasują mi do tych ramek jak ulał.




Skończyłam lusterka, które pokazywałam ostatnio ... Mogą się fajnie komponować z wieszakami:


Co tam jeszcze ???
A! Butle już prawie, prawie skończone, komoda stoi już w łazience- poszalałam przy niej i to nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu...
Ale to pokażę w następnych postach!
A teraz: na dwór!

...

środa, 19 maja 2010

Wprost z pracowni...

Kilka dni mnie nie było, ale nie lenię się wcale! Pomimo imprez rodzinnych, krótkiego urlopu, to z doskoku coś tam decou naskrobałam. A ile fajnych butelek ze stołu weselnego porwałam! Pustych! Już przestałam się przejmować zdziwionymi spojrzeniami ;) Butelki i to w dodatku puste? hmmm... ;)
Tymczasem skończonych projektów brak. Jednak w toku produkcyjnym ;) troszku się dzieje:



Będą róże:

będą spęki:


i lustereczka z piękną bejcą, która przybiera niesamowity kolor starego drewna (czego zdjęcie, jak zwykle, nie oddaje):





Już nie długo pojawią się babcine (jak to określiła ostatnio któraś z was) lusterka. Z koronką i różami. Więcej butelek, co by weselne się nie zmarnowały ;). Szykuję się ostro, bo na horyzoncie są letnie jarmarki.

Tymczasem pozdrawiam Was serdecznie! Cieszę się, że do mnie zaglądacie. Ja do Was też ,jak tylko mam chwileczkę.


czwartek, 13 maja 2010

Nie ma róży bez ...ognia ;)

Dzisiaj trochę archiwalne decou. Motyw różany. Lubiany przeze mnie i przez klientki ;)
Zobaczcie jak z jednej serwetki można zrobić różne rzeczy.

To lusterko już się u mnie przewinęło w blogu...



drugie lusterko postarzone, powycierane, odrobinę popękane
A tutaj komplet, który jest delikatnie pozłacany
i coś co nie tak dawno temu pokazywałam:



Komplet ze spękaniami 2 składnikowymi...


A teraz odsłona 1 komody z którą walczę ;)
Ma być biała z maziajami niebieskimi. Już jest prawie, prawie skończona.






A komodę mam z ... lasu. Ktoś ją wyrzucił! Całkiem dobra komoda. Tata znalazł i przytargał ;)