Dziekuję kochane za podpowiedzi w sprawie lusterka. Połowa za zostawieniem, połowa za pobrudzeniem ;-)))))) Jestem urobiona po pachy, więc jak znajdę chwilkę, to pokombinuję co zrobić.
Macie może namiary na relację z Targów Poznańskich? Przeczytałam u jednej, może dwóch dziewczyn. Ale jakoś nie mogę się natknąć na więcej. Może Was tam nie było??? Ja nie mogłam ;-(((((
A teraz moje wypociny- już ostatnia partia butelek:
Na tej butelce dodatkowo położyłam brokat, który kompletnie nie jest widoczny na zdjęciach. W realu dół i płatki mienią się na złoto.
A to moja Puma przy toalecie porannej ;-)
Taki widoczek to nie nowość. Puma uwielbia umywalki i bidet.
W dodatku przy takich mrozach na dworze nie chce jej się wychodzić na zewnątrz. Tylko siusiu i do domku. Wariuje więc w nocy. Normalny widok rano w górnej łazience to porozrzucane plastikowe pudełka (moje, po wodzie i farbach; umyte wystawione do suszenia...), papier toaletowy rozwleczony po całej podłodze, pogryziony i podrapany. Koteckowi się nuuuuuudziiiiiiiii.
Oj Puma, Puma, diable wcielony...
...











































