Nie dość, że jeszcze nożki do szafki mojej córci nie skończone, ja dzisiaj przytargałam kolejną szafkę. Oczywiście NIEZBĘDNĄ w domu, a w korytarzu dokładniej...
Wydałam za nią zawrotną kwotę... 21 zł... I jak tu nie brać, jak?
Szafka oczywiście dostanie nowy kolorek i przecierkę jak pozostałe mebelki, a tymczasem wygląda tak:
Będąc w klamociarni nie mogłam przejść obojętnie obok:
Co to jest? Co to znaczy? i do czego służy? Może ktoś mnie oświeci?
Ale ładne metalowe i z uroczą zawieszką , więc wzięłam ;-)
Talerze drewniane wkrótce będą paterami na owoce. Dół w postaci nóżki już mam (świeczniki drewniane ;-)
Miłego weekendu Wam życzę!


























