Ludzi tłumy, tłumy! I dobrze!
Jednak sprzedających też tłumy ;-) Ale co tam. Nam (ja+moja psiapsióła) poszło całkiem nieźle.
Krótka fotorelacja- niestety tylko naszego stoiska, bo miałyśmy strasznie długaśny stół i nie było opcji, że jedna idzie na ploty, a druga sprzedaje. Nawet nie miałyśmy czasu same się nagadać ;-)
Tutaj nasze 2 połączone stoiska. Nie było chwili żeby ktoś się nie kręcił...
Moje decou pod anielską opieką ;-))))))
Pan: A te butelki to z czym są??? Puste? (z miny wynika jedno: "bez sensu" ) :-)))
A to widok przez prawe ramię...
Moja "lala" na wieszaku jakoś średnio pasuje do tego miejsca ;-) i to w towarzystwie kur ;-)
Miłego dnia!
...






































