Obserwatorzy

piątek, 21 października 2011

Komódka retro

Dzisiaj odsłona drugiej komódki. Mebelek już pędzi do mojej kuzynki. Mam nadzieję, że jej się spodoba...




To jedna zołza, która pozostała z całej bandy. Bianka nie usiedzi na miejscu ;-)


czwartek, 20 października 2011

TAKIE TAM DECOU...

Miałam zamówienie na prezenciory dla teścia i teściowej- nie moi ;-))))
Bałam się ograniczeń: wieszak na krawaty, ale z motorem. Wieszak dla teściowej, ale w naturalnym kolorze drewna... i jakąś tam szkatułeczkę na przydasie.
Przy tak jasno sprecyzowanych wymaganiach ;-))) zrobiłam:



Miało być z imionami...




Motywy są delikatnie pocieniowane i pokropkowane, w zasadzie to całe wieko. Ale widzicie to? Ja jakoś na swoim monitorze nie...


obowiązkowo życzenia...



Buziole dla Was. Lecę wykańczać szkatułki. Jutro odsłona kolejnej!


...

poniedziałek, 17 października 2011

szkatułeczka retro

Zaroiło się ostatnio od szkatułek z szufladkami. Mnie też bardzo się podobają, więc musiałam zrobić w stylu vintage. A że nakupiłam komódek cały magazyn, to na pewno będą się u mnie pojawiać w róznych odsłonach...
Moja wersja jest podobna do Konstancjowej, Gohowej czy nawet HotShopka. Ale moja taka przecierana, pobielona, z szablonikiem... i ulubionym Paryżem....

Komódka jest jeszcze nie wykończona. Szufladki w środku nie pomalowane, nie polakierowane dostatecznie... ale robi się ;-)




Pozdrawiam Was serdecznie w ten zimnnnnnnyyyy dzionek ;-)

piątek, 14 października 2011

święte obrazki i inne dla przełamania tematu ;-)

Dzisiaj w temacie świętości.
Lubicie robić tzw. święte obrazki? Ja w sumie jak mnie natchnie tak ze... bo ja wiem... 2 razy do roku. Lubię sobie pozłocić, popękać i jeszcze raz pozłocić ;-)))
Niestety zdjęcia jakieś nie takie wyszły, bo nie widać złoceń. Odbijają światło i w sumie na zdjęciu dominują głównie spękania, a w realu to trochę są mniej widoczne...



I zmieniając temat ikon....
Chustecznik taki lekki i nie przeładowany. Po bokach są motylki i kropki od szablonu. Jednak tak jasny róż, że mój monitor prawie ich "nie widzi".



...

czwartek, 13 października 2011

takie wspominkowe decoupage

Wspominkowe, bo już w większości nie mam tych przedmiotów.
Tak mnie latem jakoś wzięło na lawendę. Także za sprawą klientek i ich zamówień. Tak poprawdzie, to chyba jednak przez to ;-) Dzisiaj kilka rzeczy, które już mają nowe domy, a także te, które czekają na półce.
Czy lawenda dalej w modzie? Z pewnościa tak, bo wszystko z lawendą rozeszło się jak te bułeczki u piekarza ;-))



 Paterka jeszcze stoi w domku, może się w końcu wystoi ;-)







Pozdrawiam Was serdecznie!
Zaniedbałam bloga, Was, ale już co raz spokojniej. Jarmarki się skończyły. mam masę zamówień, ale nie muszę się spieszyć na "już". Mebelki odnawiam, decou wyczyniam, warsztaty jakieś zahaczam. Dzieje się.
A u niektórych koleżanek dekupażystek już przygotowania do świąt! Ja jak zwykle do tyłu ;-)

poniedziałek, 19 września 2011

I co?

I już po winobraniu...
A ja niewyróbka totalna, ale co tam. Damy radę!!!

A to ja z kumpelą (rękodzielniczki pełną parą...):




Pozdrowionka dla Was! Teraz super teatr w TV, a później lecę do Was...

poniedziałek, 12 września 2011

Winobranie 2011

W Zielonej Górze rozpoczęło się Winobranie.
Jak co roku Bachus odebrał klucze do miasta i rozpoczęło się świętowanie!



Zapraszam na moje stoisko przy ul. Pod Filarami (za sceną główną). Niestety zdjęcia stoiska są u mojej koleżanki w aparacie.

Pozdrawiam Was serdecznie!!



Dla przeglądarek:
Winobranie 2011, Zielona Góra 2011, Deptak 2011, rękodzieło 2011

poniedziałek, 5 września 2011

Wróciłam z wakacjiiii!!!!

I ostro zabieram się do dalszej pracy.
Ale wróćmy do sierpnia. Praca decou, nowe zlecenia i perspektywy na przyszłe wakacje. Właśnie dlatego się nie odzywałam...
A przede mną Winobranie 2011! A masa pracy, bo nic a nic nie mam przygotowane. Pracownia świeci pustkami! A jeszcze z kumpelą wymysliłysmy sobie stroje a'la folk. Trudno. Zaraz zakasam rękawy i do dzieła...
Ufff.. a wróciłam dopiero dzisiaj w nocy...
Nie, nie narzekania to są. O nie. Jestem pełna energii i nowych-starych  ;-) pomysłów.
Lawenda powróciła do moich myśli, bo pełno jej było. Zakupiłam miodzik lawendowy, lawendę suszoną (chociaż mam w domku ;-), oliwę z oliwek robioną w domu- mniam z czosnkiem....uhmmm, czosnek, papryczki i owoce. To moje "pamiątki" z wakacji ;-)))
A teraz kilka widokówek:







Taka nasza "psyjaciółka". Karmiłyśmy ją winogronami...

Meduzy nie dały się fotografować, bo przypływały po zachodzie, ale za to kraby... tadam...




mam jeszcze tego więcej, ale jakoś tak nie poukładane, nie pozgrywane i w ogóle brak organizacji po tych wczasach ;-)))
Pozdrawiam cieplutko z chłodnawej Polski ;-)

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

W blasku świec...

W blasku świec wszystko wygląda cieplej, romantyczniej i tak... przytulnie.
Dzisiaj prezentuję poczynione przeze mnie w ten weekend wakacyjne lampioniki:



Pozdrawiam!!!

środa, 10 sierpnia 2011

stół shabby schic

Uffff... zlecenie skończone. Stół gotowy. Kilka dni spóźnienia. A to wszystko przez kota.
Ostatnia warstwa lakieru, kładę ci ja spokojnie. Kotek leży na masce samochodu i tak patrzy i patrzy jak macham pedzlem. A nagle jak nie skoczy na stół!!!! MASAKRA! Myślałam, że go zabiję! Na mokry lakier! Pełno odbić łapek, piach i... no nic tylko ryczeć!
Ale cóż, powycierałam, poszlifowałam i od nowa lakier, lakier, lakier... tym razem przy drzwiach zamkniętych...
Zabić to za mało...
Oto efekt:




Mogę znowu zająć się na spokojnie decou! Bo na opalanie w ogrodzie nie mam co liczyć ;-) 

A to pierwsze zdjęcie kociaków, słodziaki. Co raz większe kluseczki się robią ;-)


Pozdrawiam Was z deszczowej Zielonej Górki ;-)

wtorek, 9 sierpnia 2011

Tak na szybko...

Dramat  z tą pogodą. Nie działa mi Internet radiowy przy takich burzach... A w pracy niestety nie mogę zostawiać komentarzy u większości z Was. Admin zablokował możliwość wejścia przez Mozilę. A przez Explorera nie mogę?!?!!!
Dlatego przepraszam! Zaglądam do Was, ale nie komentuję.
Dziękuję także pięknie za wyróżnienie Agnes76- Tobie także nie mogę odpisać w komentarzach;-(
Bronka- niezmiennie podziwiam, ale jak wyżej...

Buziaki dla Was!

piątek, 5 sierpnia 2011

Parawan do sypialni

Od jakiegoś czasu szukam pomysłu na parawan. Zaczęłam trochę zmieniać sypialnię. Nie wiem co jest, ale jak łóżko stało na środku pokoju, to miałam problemy z zasypianiem. Jak przesunęłam maksymalnie pod okno i jednocześnie ścianę (tylko tak, żeby stoliczek nocny wszedł), to bez problemu. Głowa do poduszki i już mnie nie ma. Więc względy estetyczne, względami estetycznymi, a wysypiać się trzeba. W związku z tym zostało mi dużo przestrzeni. Nie mam w sypialni żadnych mebli prócz łóżka i 2 stolików nocnych, więc postanowiłam zrobić parawan. Co będzie za nim? Jeszcze dokładnie nie wiem, ale może sprzęt do ćwiczeń? Rowerek stacjonarny, piłka, a kiedyś orbitrek. Myślę, że to dobry pomysł, taka ruchoma ściana. Jak będą ćwiczyły 2 osoby, to ściankę się odsunie i będzie więcej miejsca.
Kilka pomysłów z Internetu:
Dzisiaj przeczytany post u Alizee : alizee-domalizee.blogspot.com


Bardzo podoba mi się pomysł parawanu z drzwi, ale skąd tu takie drzwi??
I chyba więcej niż 2 elementy mogą się wydawać zbyt ciężkie.
Pomysł z czterykaty.pl



Jagodzianka zrobiła fajny parawan i to dwustronny!



I taki ażurowy też zacny!





Reasumując, pomysł Alizee jest chyba najtańszy i w miarę najprostrzy do zrobienia. A wygląda super!
Może i ja sobie taki sprawię? Muszę skończyć wszystkie zlecenia i do ro boty! Urlop co raz bliżej, a na urlopie będą tylko wióry leciały ;-))) Min. z parawanu ;-)

Pozdrawiam Was w ten słoneczny dzień!