Obserwatorzy

środa, 27 czerwca 2012

takie tam i szafka na sprzedaż...

Witajcie kochani!
Długo mnie nie było, ale niewyróbka totalna u mnie. Zresztą jak zaglądam, to u wielu z Was także...
Koniec roku szkolnego, pomoc nauczycielce w prezentach dla dzieciaków (2 tygodnie wyjęte z życia), tworzenie prezentu dla wychowawcy, w pracy bieg, gonitwa, walka... Generalnie stresy.
Doszło do tego, że rodzinnie spędzamy czas prasując i składając ciuchy. Córcia (o dziwo!) stwierdziła, że fajnie tak razem popracować ;-)))
ale dosyć już narzekań. Oddzielam to grubą krechą ----------------------------------------------.

Ostatnie weekendy obfitowały w jarmarki... Zresztą to dopiero początek...
Zaproszenia spływają lawinowo na maila i skrzynkę pocztową. I bardzo mnie to cieszy!
W tym roku opuściła mnie psiapsiułka, z którą jeździłam na jarmarki, więc jestem troszku samotna ;(, ale nie ma tego złego. Dzięki temu bardziej otwieram się na inne osoby i poznaję fantastyczne "persony". Pozytywnie zakręcone, pełne pomysłów i pasji...

Mój kramik w skansenie pod Zieloną Górą z rzeczami które robiłam zimą:


A teraz ogłoszenia:
Mam do sprzedania szafkę o wyglądzie skrzyni. Zakupiłam ją w Czaczu w zeszłym roku. Szafka jest typowo na buty.
Sprzedaję z bólem w sercu, ponieważ mi się nie mieści. Wystaje w korytarzu tak, że ciągle mamy poobijane łydki.
Musiałam zakupić coś mniej zacnego, acz bardziej praktycznego.
Szafka ma z boku bardzo solidne uchwyty do przenoszenia, które sprawiają, że szafka wygląda jak skrzynia. Sposób otwierania pokazałam na zdjęciu.
Jeśli ktoś będzie zainteresowany, to szczegóły, większe zdjęcia itp. mogę przesłać na e-mail.
Cena- 150zł- za tyle kupiłam ją w Czaczu, chociaż się nie upieram, można negocjować.
Odbiór- raczej osobisty. Szafka jest bardzo ciężka.







Mój e-mail: aguszka2@o2.pl


Pozdrawiam Was!

sobota, 2 czerwca 2012

dla dziewczynki...

Dawno nic nie robiłam dla dzieci. Wczorajszy Dzień Dziecka jakoś tak mnie natchnął...
Kupiłam ostatnio masę serwetek, w tym w drobne różyczki, aż szkoda było ciąć.
I tak powstał chustecznik i lustro.
Motyw aniołka to papier ITD.






Pozdrawiam Was i zapraszam na niedzielny jarmark w Świebodzinie przy basenie.

środa, 30 maja 2012

Pele Mele

Długo nosiłam się z zamiarem zrobienia swojego własnego pele mele. I oto jest! Poszłam nawet o krok dalej. Na swoim blogu w Pomysłodajni zamieściłam informację jak zrobić samemu taką tablicę. Zapraszam serdecznie!
TUTAJ można zobaczyć mój blog w Pomysłodajni. Wkrótce administrator umieści "krok po kroku" ja zrobić pele mele.
Zapraszam też do konkursów ogłoszonych na Pomysłodajni. Informacja : www.pomyslodajnia.pl/konkurs
oraz TUTAJ

Zapraszam serdecznie!

poniedziałek, 28 maja 2012

decoupage lawendowe...

Moja lawenda nie długo zakwitnie, już ma takie malusie pączki. I u mnie w pracach też lawendowo.
Zamówienie takie:









Pozdrawiam lawendowo ;)

niedziela, 27 maja 2012

Szkatułka...

...lekko pobielona.
Zaczęłam ją na zlocie. Dzięku uprzejmości Eli, która podzieliła się pastą do bielenia oraz sprytnymi szablonami, mogłam zrobić takie pudełeczko:
Wieko- mój ulubiony papier...
Z przodu wypukły ornament...


boczki bielone z wyjątkiem przyklejonego szablonu...



Miałam super zabawę przy tworzeniu tego pudełka!

sobota, 26 maja 2012

DZIEŃ MAMY

Znalazłan na kartce i bardzo mi się spodobało:

give a girl
a great mom
and she can do anything

po  "naszemu: ;-)  mniej więcej:

daj dziewczynce wspaniałą mamę,
a będzie potrafiła zrobić wszystko.

Życzę Wam i Waszym dzieciom takiej właśnie mamy !

***

poniedziałek, 21 maja 2012

Odsłona 3 ...

i ostatnia- jak na razie ;) Mieszkanie rozwojowe i mogą jeszcze dojść mebelki.
Kuchnia z pęknymi drewnianymi blatami. Pomysł właścicielki był strzałem w dziesiątkę!
Zresztą, same popatrzcie...
(brakuje jedynie szyb w kredensie, ale robią się ;)






Pozdrawiam gorąco w ten piękny, ciepły wieczór.

niedziela, 20 maja 2012

Zlot dekupażystek

Witajcie!
Wczorajszy dzień był fantastyczny! W moich skromnych progach zawitało zacne grono dekupażystek: wg. przyjazdu:
Basia (forumowa Cadarka)
Eliza (forumowa Eli)
Kasia (forumowa Ptasiowa)
Magda (forumowa Jagodzianka MATKA ZAŁOŻYCIELKA FORUM ;-))) Magda- sorry, tak już zostanie ;)
no i ja ;-)))
Było też mnóstwo mężów i dzieci ;-) Bardzo sympatyczne grono.
Pogoda dopisała.
Po prostu fantastycznie!  Polecam się na przyszłość!

Moja fotorelacja skromna. Później dorzucę zdjęcia od dziewczyn - za pozwoleństwem.

 Kasia z Basią suszą pudełeczka
 Obiadek ...
 Jagodzianka z rodzinką- Magda- Jagoda była za szybka nie mogłam jej uchwycić na zdjęciach;)
 Kasia: operację czas zacząć...
 Kasia...

 Magda...
 Basia...

 Eliza (NIE Elwira ;)...

Inspirowany  pracami Marii (oryginał TUTAJ ) dzban i obraz
Obraz wymaga poprawy, bo czerń za bardzo kontrastuje z resztą. Muszę jeszcze nad nim popracować...
A dzban wymaga jeszcze lakierowania, lakierowania, lakierowania ;-)))




Pozdrawiam gorąco w  ten cieplutki dzień. Idę dokończyć szkatułki  ze zlotu ;)

poniedziałek, 14 maja 2012

Odsłona 2...

Zielona jadalnia. Wszystkie mebelki spod mojej ręki. Kredens + stół klasyczne shabby, z krzesłami poszalałam ;-)))







Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłe słowa!

środa, 9 maja 2012

Odsłona pierwsza

Dzisiaj pierwsza odłona mebelków, a raczej wnętrza, z przerobionymi przeze mnie meblami.
Historia rozpoczęła się od pewnej komody Belldecor. Właścicielka zakochana w tym wzorze postanowiła dopasować resztę mebli w sypialni do tej komody właśnie.

I tak powstała toaletka, szafki nocne, lustro... (pokazywane zresztą przeze mnie wcześniej)
Mebelki nie tylko poprzecierane, ale wręcz "pojechane" tak jak i pierwowzór...







c.d. tego przepięknego i z klimatem mieszkania wkrótce...

wtorek, 8 maja 2012

Zdjęcia z placu boju...

i nie mam na mysli jakiejś bitwy, a mój prywatny plac...
Długi weekend obfitował w ogrom prac. W pracy biurowej urlop, za to praca twórcza paliła nam (mnie i mojemu M.) się w rękach.
Dzisiaj zdjęcia w trakcie robót u ulubionej klientki, wkrótce jak już jest ładnie ;-))


Tutaj prawie skończone mebelki kuchenne... jeszcze tylko "podrapać" i gotowe...

żeby nie było kolorowo weszliśmy też do jadalni...

Stół wygląda pięknie... jak nowy

Krzesła najpierw brązowe, później oszlifowane ... 
w środku ochydztwo takie...


A efekty przemiany pokażę wkrótce jak już je zrobię (zdjęcia jak zrobię, bo przemiana dokonana!) ;-)))
Więc kochane duszyczki moje, "urobiono" jestem po łokcie ;)
Zaglądam do Was sporadycznie, ale powoli, powoli zaczyna się wszystko układać.
Najgorsze jest to ( w sumie najlepsze ;), że tak nam się spodobały te mebelki z ciemnym blatem, że sami też sobie przerobimy tak stół i ławę. To tak z nadmiaru czasu ;-)))

Pozdrawiam serdecznie i w końcu czuję, że żyję!

Tak z prywatnych wiadomości: mój M. zmienił miejsce pracy i w końcu w tygodniu jest w domu, a nie szwęda się po hotelach ;-)))
Teraz trzeba się na nowo dotrzeć. ;-)))

...