Obserwatorzy

poniedziałek, 6 maja 2013

Decoupage dla dziewczynki

Uwielbiam tę serwetkę. Ta dziewusia jest taka słodka...
Pudełko na zabawki, przydasie lub na pamiątki...





Środek fioletowy, żeby trochę przełamać róż.


I tyle... muszę też odnaleźć zdjęcia wyciętych przeze mnie domków. Już są ozdobione i czekają na jarmark... Może jutro uda się je pokazać.

Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 5 maja 2013

Mój kawałek raju...

Witam wiosennie i słonecznie. Na dworze jest wspaniale! Od dzisiaj zainstalowałam hamak i bujam w ...obłokach.
Zobaczcie jaki mam widok z hamaka:

Imponująco kwitnąca czereśnia i śliwka z nieśmiałymi kwiatuszkami.



Czy Wy tez tak macie chowając rzeczy na sezon, że nie możecie ich znaleźć? Hamak schowałam w OCZYWISTYM miejscu, na który nie mogłam wpaść kilka godzin ;-) Ale w końcu jest (po przetrzepaniu strychu, pracowni, garderoby, piwnicy i na końcu szopki- tam był schowany!)  i bujam się, bujam...

A poniżej zdjęcie okna w salonie. Udało mi się kupić 6 jednakowych paneli zasłonowych za cenę... 30zł  W SUMIE! W lumpku oczywiście. Połączona jadalnia i salon nabrały przytulności, a ja jestem wielce zadowolona. Klimacik wiosenny uzyskany.


Pozdrawiam serdecznie, a jutro coś w decoupage. W końcu wzięłam się za rękodzieło. Bo zaproszeń na jarmarki cała masa. A ja tylko żyłam remontami. Remont nie zając, a decoupage znowu  cieszy i zajmuje mi wieczory.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

DIY jak samodzielnie zrobić zegar w kształcie koguta i ozdobić go decoupage

Witam Was serdecznie!
hop, hop... zagląda tu ktoś jeszcze ;-))) ???

Dzisiaj wpadam na chwilkę. Chcę Wam pokazać jak można niewielkim wkładem finansowym zrobić sobie zegar. Taki kucheny kogut ozdobiony decoupage.
Zapraszam!:

Krok po kroku (DIY czyli jak robić coś z niczego- zrób to sam! ) jak stworzyć kuchenny zegar w kształcie koguta ozdobiony w technice decoupage.





Potrzebne będą:



Dremel Moto-Saw, urządzenie wielofunkcyjne Dremel 4000, sklejka, serwetka, klej do decoupage, lakier do decoupage (akrylowy), farba akrylowa do drewna i metalu w kolorze złamanej bieli oraz oliwkowym.



Krok1:
Odrysowujemy na sklejce od szablonu kształt koguta. Ja narysowałam sobie koguta, wycięłam na kartce i to jest mój szablon.





Krok2:
Wycinamy za pomocą Dremel Moto-Saw kształt koguta
Krok3:

Wszelkie zadziorki i nierówności szlifujemy. Można użyć do tego Dremel 4000 i odpowiedniej końcówki szlifującej. Ja nie miałam tego dużo, dlatego zrobiłam to ręcznie papierem.



Krok4:

Tak wygląda przygotowany do dalszej pracy kogut:

Jeśli jesteście zainteresowani jak ozdabia się w technice decoupage takiego koguta zapraszam na stronę POMYSŁODAJNI klik
Tam wyjaśniam krok po kroku jak dalej ozdobić kogucika ;-)

Zapraszam!

Pozdrawiam i obiecuję, że częściej będę gościć u Was na blogach, bo jak na razie to z doskoku... Ach niby w domku jestem, a czasu ciągle brak...
Buziole!!!!!!!!!





sobota, 20 kwietnia 2013

ogłoszenia- dla Kubusia

Jakiś czas temu przekazałam pudełko ozdobione przeze mnie na aukcję dla potrzebującego Kubusia.
Proszę, KLIKNIJCIE TUTAJ na Allegro, a może Wam się spodoba?  Pudełeczko jest bardzo ładne, z malutkim aniołkiem. Na skarby małej księżniczki ;-)
Pieniądze idą na szczytny cel. Zapraszam!


czwartek, 18 kwietnia 2013

Wycianki, mój nowy świr ;-)

Reklama reklamą, ale Dremel Moto-Saw to jest strzał w dziesiątkę.
Ta wyrzynarka jest rewelacyjna. Jest łatwiejsza w obłudze niż maszyna do szycia. Naprawdę polecam. Moja nowa zabawka jest warta każdych pieniędzy. Dzisiaj nie ważne było śniadanie, ubranie się czy jakiekolwiek obowiązki domowe. Wyrzynarka zawładnęla cały mój poranek. Dopiero raczkuję w tej materii, ale od dawna zazdrosiłam osobom, które potrafią wycinać różne cuda. Np. http://drewnianomi.blogspot.com/ . Ach, jak zazdrościłam różnych projektów. A teraz sama mogę coś wymyślać. Na razie odrysowuję różne kształty, ale już nie długo zaprojektuję coś własnego i będę wycinała, wycinała, wycinała...

Dzisiaj poczyniłam takie coś, proste formy- bazy do decoupage:


Zapraszam też na stronę MÓJ BLOG NA POMYSŁODAJNI
Tam znajdziecie krok po kroku jak wykonać takiego ptaszka.



Wystarczą takie urządzenia i można tworzyć ;-) 


Zapraszam serdecznie!

I dziękuję dziewczyny, że do mnie zaglądacie. Jest mi niezmiernie miło, że pomimo przerwy ktoś jeszcze o mnie pamięta! Ja powolutku także nadrabiam zaległosci blogowe. Wpadam do Was w przerwie między wycinaniem;-). Pa!

środa, 17 kwietnia 2013

Dużo tego

Witam Was serdecznie!
Strasznie długa przerwa w pisaniu. Ale jak się zacznie remont, to niestety, trzeba doliczyć do terminu 2 tygodnie dodatkowo. Wczoraj ostatnia ekipa wyprowadziła się z domu. A to były drobne prace! Starch pomyśleć jak dojdzie do malowania całej góry ;-)))
Ale co tam. Dzisiaj przyszła do mnie długo wyczekiwana paczka. Kolejne narzędzia Dremel! ;-)))
Ciszę się jak dziecko i za chwilkę podłączę te cuda, żeby coś tam powycinać.

Dremel Moto-Saw wyrzynarka- stołowa, włosowa. Jak zwał. Ważne, że można wycinać fantazyjne kształty.

Dremel 4000 z takim przedłużaczem, jak długopis,  do wygodnego trzymania podczas pracy. Już ręka nie będzie mi odpadać podczas wiercenia w wydmuszkach.

Zresztą oto te cuda:


A to mój ogródek w wersji mini. Pierszy raz sadziłam roślinki na parapecie, żeby szybciej kwitły w ogródku. Mam nadzieję, że się uda.

Szczypiorek rośnie jak szalony i chyba nie doczeka przesadzenia do gruntu ;-) Witamina C wskazana od zaraz ;-)))


Ubiorek- nie wiem cóż to takiego, ale na opakowaniu ładne kwiatki ;-)
Słonecznik taki niziutki do 60cm, dynie ozdobne, też małe. I kwiatki śmierduszki, które mają odganiać krety. Zobaczymy...


Więc kochani. Powracam! I decou zacznę, bo strasznie się stęskniłam za malowaniem.
I pralnię (po remoincie) muszę teraz zapełnić wieszakami, pojemnikami itd. Muszę pogłówkować... Dremel będzie pomocny;-)

Przy okazji przypominam, że na stronie www.pomyslodajnia.pl
nadal trwa Konkurs To proste - zrób to sam!

Zachęcam do wzięcia udziału.

Pozdrawiam!!!

niedziela, 31 marca 2013

Święta



Życzę Wam kochani samych radości w te Święta.
Rodzinnych i słonecznych chwil, smacznego jajeczka i mokrego Dyngusa.
I wiosny życzę, tej w sercu i na dworze ;-)

Pozdrawiam,
Aga

środa, 27 marca 2013

Konkurs DREMEL

Dzisiaj chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału w konkursie marki DREMEL  na stronie POMYSŁODAJNI.

Może w czasie Świąt wpadniecie na fajny pomysł, a nagrody są bardzo zacne ;-)
Oto konkurs:




Szanowni Państwo,

już dziś na portalu
Pomyslodajnia.pl rusza ogólnopolski konkurs video „To proste – zrób to sam”organizowany przez markę Dremel.
 
  W konkursie mogą brać udział wszyscy, którzy czują chęć tworzenia, dekorowania i naprawiania. Uczestnicy mogą wykonać niepowtarzalną kolekcję biżuterii, czy też po prostu odnowić wysłużoną komodę.
 
Aby wziąć udział w konkursie, należy nagrać krótkie video, przedstawiające wykonanie autorskiego projektu krok po kroku i zamieścić go na portalu Pomyslodajnia.pl.
 
Liczą się chęci, dobry pomysł i oryginalne wykonanie!
 
Do wygrania zestawy narzędzi Dremel, osprzętu oraz różnorodnych akcesoriów.

Prace można zgłaszać od 27 marca do 21 kwietnia 2013 r.
Więcej informacji o konkursie w załączonej informacji prasowej oraz na stronie: http://pomyslodajnia.pl/konkurs/to_proste/
 
 
ATo mój filmek, który także na POMYSŁODAJNI

(nie wiem jak na Blogu zamieścić, więc zapraszam przez link)

youtube.com

niedziela, 24 marca 2013

Akcja remont



I zaczęło się... Czytałam wcześniej u niektórych z Was, które spodziewały się dziecka, że w pewnym momencie nadszedł czas „wicia gniazda” I sama nie wiem, czy to nadmiar czasu z uwagi na zwolnienie lekarskie, czy ciąża?
Otóż mąż wracając z pracy któregoś pięknego dnia usłyszał: trzeba w końcu kupić wannę. Wstrzymaliśmy się z zakupem z uwagi, że nie mamy podłączonej kanalizy. Na szczęście inwestycja we wsi już rozpoczęta, więc kanaliza będzie. I dlatego druga łazienka do remontu! Ale argumentem jest dzidziuś i wanienka, która gdzieś musi stać, a prysznic piętro niżej nie jest wygodną opcją do mycia niemowlaka.


Więc, jak to było w reklamie, plan zaakceptowany.

Ale jeśli myślicie, że na tym plan remontu się skończył, to się mylicie. W łazience TYMCZASOWO ponad rok! stoi suszarka do bielizny. Bo jest mi wygodniej. Garderoba zaraz obok. Wyciągam z suszarki wysuszone rzeczy, wieszam i nie trzeba prasować.

Pralnia jest na poziomie garażu. Piorę, mąż wnosi pranie na górę, wstawiam do suszarki i dalej do garderoby. Jak będzie wanna, suszara wędruje obok pralki w pralni. Ale wtedy nie zmieści się zlew dwukomorowy, który stoi tam teraz. Więc należy kupić nowy zlew i blat na pralkę i suszarkę, do tego kilka półek, a może regalik?

Więc na razie zakup wanny rozrósł się do:



Zakupu wanny z oprzyrządowaniem (taki był plan i na tym miało się skończyć),

Zakup szafki na ręczniki, bo dotychczasowa się nie mieści

Zakup blatu do pralni,

Zakup zlewu jednokomorowego do pralni,

Zakup regału do pralni.



Do tego czeka nas cały czas zakup sof w IKEA. Ale uwaga, sofy są większe niż dotychczasowe, więc nie zmieści się kosz na drewno (tam gdzie soi teraz). Kosz może stanąć przy innej ścianie. Ale wtedy nie zmieści się szafka na telewizor. Więc należałoby zakupić nowy telewizor i powiesić go na ścianie, a szafki się pozbyć. Na dekoder itp trzeba dorobić klimatyczne półki...

Rozumiecie, że nastały ciche dni jak małż usłyszał o moich planach.. ;)))))))))))))))))



Ach... A jeszcze czeka malowanie pokoiku córki i sypialni łącznie z urządzeniem kącika malucha. Ale to jak już będzie cieplej.

Tymczasem od jutra akcja łazienka.
I gdzie tutaj miejsce na dekoracje świąteczne? Chyba nie w tym roku ;-)))

Pozdrawiam Was i trzymajcie kciuki za... mojego męża i jego pokłady cierpliwości;-)

Ufff... przepraszam za moje moje dłuuuugie wywody. Ale teraz właśnie tym żyję. Obmyślaniem planów ;-)

czwartek, 14 marca 2013

Wielkanocnie...

Chociaż słoneczko pięknie świeci, to śnieg mógłby zmylić- w zasadzie na które święta czekamy?
Z dachu leci co chwilę góra śniegu dając dziwne efekty dźwiękowe... Myślę sobie, zrobię kilka fotek na dworze, tak na pożegnani zimy... ręce mi tak zgrabiały, że tylko część jajek się załapała ;-) Mróz jak ch..ekch... zimno. W nocy było nawet w Zielonej Górze (wg. TVN) -19 stopni!!! Małż potwierdził temperaturę, kiedy o 5 rano miałczące towarzystwo wypuszczał na podwórko.
Więc ambitnie wyszłam w sweterku na tarasik i się zdziwiłam. W domku ciepło od słońca, a na dworze mróz!
Ostatnio wyszła spod mych łapek taka zwykła wiosenna taca:



Wspomnę. że do zdjęć pozują także serwetki, które otrzymałam od cioci. A robiła je moja babcia, która nie żyje od 1986r. Bardzo mnie ten prezent wzruszył. Jedynie ja z całego kuzynostwa pamiętam babcię. I ona brała w dłonie te kordonki i dziergała... Ach... serwetki z duszą...

Wydmuszki gęsie- pisanki dcoupage, to jeszcze pisanki? 
Dziurki robione dremelkiem, co to wtedy była wiosna... 

Jedna złośliwa bestia wzięła i spadła w śnieg... dobrze, że ocalała...

Zobaczcie tego giganta wydmuszkę. Część miałam zapasów sprzed 2 lat, a te wielgachce kupione kilka dni temu. Wszyskie grubo ponad 11 cm!

I moje ulubione wesolutkie króliczki i lisek je goniacy ;-)

I druga złosliwa bestia, wzięła i się złota niteczka wyplątała i z wiatrem fruuuu....
Pisanki koszyczki odgapione od forumowej koleżanki Oxi- ale ona to mistrzynią jest, a moje to nawet nie podobne, że jej wzór ;-))))

Pozostałe to może załapią się na zdjęcia, a może nie ;-) Ale chyba już nie na dworze.

W niedzielę Kaziuki w Skansenie w Ochli- Muzeum Etnograficzne w Zielonej Górze od godz. 11 dla zwiedzających. Jakoś sobie nie wyobrażam, że mój Małż wytrzyma kilka godzin... Ja na zwolnieniu lekarskim, więc tylko będę doraźnie pomagać i do domu jeździć- na szczęście bliziutko...

Rychło w czas zakupiłam dzisiaj pawilon 2x2 "ekspresowy". Tak się szumnie nazywa. Podobno rozkłada się z łatwością jak parasolka. Dziwna inwestycja, zwłaszcza, że w tym roku w ciąży to ja raczej na jarmarkach latem nie będę jeździć ;-) No, ale kobiecie w ciąży wolno mieć dzikie pomysły prawda?
Może M. skorzysta w niedzielę- jeśli  firma kurierska zdąży.
Rozgadałam się, bo już dawno nie pisałam, a brakuje mi "rozmów" z Wami ;-)))
Pozdrawiam słonecznie!
Aga



środa, 6 marca 2013

Na tapczanie leży leń...

... nic nie robi cały dzień...
Tak, przyznaję się bez bicia. Pozwoliłam sobie na luksus zwolnienia lekarskiego i w końcu LENIUCHOWANIE! Wspaniałe uczucie ;-)
Ale, ale słoneczko tak radośnie świeci, że aż człowieka rwie do ogrodu. Może nie koniecznie do prac porządkowych, ale np. na wiercenie jajuszek jak najbardziej. Właśnie zrobiłam sobie krótką przerwę, żeby cos tam napisać na blogu...
Wydmuszki gęsie w liczbie niewielkiej, wzięłam i wiercę różne takie dziurki i wzroki. Później zakupię najtańszy wybielacz, żeby pozbyć się tej paskudnej błonki w środku i będę mogła się zabrać za decou. Nigdy nie lubiłam robić pisanek decou, a w tym roku jest inaczej. Widać ciąża zmienia nie tylko smak i zapach, ale także upodobania decou ;-)
W kolejce czekają także jajka strusie, ale wiertła mi się już stępiły, więc najpierw zakupy, a później wiercenie...
No nic... zmykam dalej na taras kurzyć ;-)
Pozdrawiam serdecznie!
WIOSNA!!!





***

piątek, 22 lutego 2013

Zakupy, zakupy, zakupy...

Takie to ja lubię, oj bardzo! Nic tak mnie nie cieszy jak nowe papiery i serwetki do decou. A w wykonaniu sklepu decoupage-garden.com to mistrzostwo świata. Kto jeszcze nie kupował u Ani JEJ BLOG, to niechaj czym prędzej idzie oglądać sklep. Mały kameralny sklepik, w którym duży wybór pięknych serwetek, papierów i wszystkiego co do decou potrzebne.
Ale co zachwyca mnie najbardziej w tym sklepie, to zapakowane zakupy... Wszystko w szarym papierze, z ozdobną naklejką i koronkową taśmą... Zresztą popatrzcie same:

Serwetki na wydmuszki, takie pocieszne i "dzieckowe", że może w końcu wezmę się do roboty...

Paczka w środku...

No i reszta... Wiosna, kwiaty, vintage papiery... Ach, po 2 miesiącach w końcu wezmę się za decou! Po takim odwyku, to naprawdę czuję powera!

Pozdrawiam Was serdecznie i nie długo pokażę Wam niespodziankę, jak ją w końcu otrzymam ;-) i mam nadzieję, że moje decou, bo wstyd! No...