Witam serdecznie!
Wpadam tylko na chwilę, dosłownie w biegu! ;) , żeby ogłosić, że na Dawanda.pl http://pl.dawanda.com/shop/IgAna do 02.04.moje przytulasie i inne zabawki dla dzieci są tańsze o 12%. Cena za przesyłkę pozostaje bez zmian.
Zapraszam!!!
wtorek, 31 marca 2015
wtorek, 24 marca 2015
Szalona twórczość... i to nie moja!
Dzisiaj zobaczyłam prace tej dziewczyny i do razu się zakochałam w tych jej słodkich śmiesznych filcowych stworach- zwierzakach. Cudowne maluszki. Śmieszne i kochane.
Uwielbiam rękodzieło wszelakie, doceniam pracę i serce włożone w stworzone przedmioty. Czasami jednak oglądając czyjeś dzieła myślę, że TO żyje. Jak tylko zamknę oczy to te śmieszne zajączki, słoniki czy osły będą wesoło biegały po pokoju... ;-)))
Zresztą zapraszam do oglądania i zachwycania się:
Podzielacie mój zachwyt??
Wszystkie zdjęcia pochodzą STĄD.
Pozdrawiam Was serdecznie!
Uwielbiam rękodzieło wszelakie, doceniam pracę i serce włożone w stworzone przedmioty. Czasami jednak oglądając czyjeś dzieła myślę, że TO żyje. Jak tylko zamknę oczy to te śmieszne zajączki, słoniki czy osły będą wesoło biegały po pokoju... ;-)))
Zresztą zapraszam do oglądania i zachwycania się:
Podzielacie mój zachwyt??
Wszystkie zdjęcia pochodzą STĄD.
Pozdrawiam Was serdecznie!
niedziela, 22 marca 2015
Warsztaty z Dremelem
Dzisiaj miałam przyjemność poprowadzić warsztaty z wiercenia wydmuszek w Muzeum Etnograficznym w Zielonej Górze. Atmosfera była wspaniała. Wszyscy z wielką uwagą i koncentracją wycinali kształty w wydmuszkach gęsich.
Kursanci wypróbowali narzędzia wielofunkcyjne Dremel, ale furorą cieszył się wałek giętki. Wszyscy byli zachwyceni. Niektórzy czekali nawet pół godziny żeby pracować wałkiem.
Cóż to takiego:
żródło: http://www.dremeleurope.com
Nie przedłużając ... zdjęcia:
Niektórzy próbowali i próbowali... a wydmuszki pękały i pękały ... ;)
Dziękuję za uwagę ;)
Kursanci wypróbowali narzędzia wielofunkcyjne Dremel, ale furorą cieszył się wałek giętki. Wszyscy byli zachwyceni. Niektórzy czekali nawet pół godziny żeby pracować wałkiem.
Cóż to takiego:
Nie przedłużając ... zdjęcia:
Niektórzy próbowali i próbowali... a wydmuszki pękały i pękały ... ;)
Dziękuję za uwagę ;)
czwartek, 5 marca 2015
Maisons du monde inspiracje
Mała Ania rośnie jak na drożdżach, wcale nie chce spać w łóżeczku. Czas pomyśleć nad zakupem małego łóżka. Skończy się pewnie na IKEA ;) Ale gdyby mój ukochany sklep był w PL, to kto wie??
O jakim sklepie mowa? O Maisons Du Monde. Uwielbiam te mebelki i gadżeciki. Jeśli tylko mam możliwość (czyli głównie na wakacjach we Francji) to zachodzę do tego sklepu i nie mogę się napatrzeć ;-)))
Dzisiaj "ponatycham" Was trochę dziecięcymi stylizacjami. W zasadzie dziewczęcymi... Dużo bieli, ale nie tylko. Czy Wam też się podobają te pokoiki?
Drzewo na ścianie i domek za miast łóżka- to moje nr 1!
Pozdrawiam serdecznie!
O jakim sklepie mowa? O Maisons Du Monde. Uwielbiam te mebelki i gadżeciki. Jeśli tylko mam możliwość (czyli głównie na wakacjach we Francji) to zachodzę do tego sklepu i nie mogę się napatrzeć ;-)))
Dzisiaj "ponatycham" Was trochę dziecięcymi stylizacjami. W zasadzie dziewczęcymi... Dużo bieli, ale nie tylko. Czy Wam też się podobają te pokoiki?
Drzewo na ścianie i domek za miast łóżka- to moje nr 1!
Pozdrawiam serdecznie!
niedziela, 1 marca 2015
Aniołkowo
Praca wre. Przygotowania do sezonu jarmarkowego w pełni. Może asortyment nie wskazuje na Święta Wielkanocne, ale do jajek weny nie mam. Wianki wiklinowe dopiero do mnie lecą, a króliczki skrojone czekają w kolejce.
A! I jeszcze decoupage- to już w ogóle weny brak. Chusteczniki, pudełka różniste pomalowane, czekają na lepsze czasy. No nie mam serca już do decou ;(
Dzisiaj moje nocne szycie:
Ostatni szlif i...
Aniołek różowy wita się:
Aniołek żółty wita się...
Pozdrawiam serdecznie!
A! I jeszcze decoupage- to już w ogóle weny brak. Chusteczniki, pudełka różniste pomalowane, czekają na lepsze czasy. No nie mam serca już do decou ;(
Dzisiaj moje nocne szycie:
Ostatni szlif i...
Aniołek różowy wita się:
Aniołek żółty wita się...
Co myślicie??
Pozdrawiam serdecznie!
sobota, 28 lutego 2015
Ruda...
kita ;-)
Miałam fazę na sowy, a teraz przerzuciłam się na liski. I tak powstały liski z kolekcji przytulaśnych przytulasi. W pracowni na warsztatcie także liski z koralików z IKEA- jako obrazki do dziecięcego pokoju, ale fotki gotowych prac nie dzisiaj...
Dzisiaj króluje ruda kita!
Oto Rudik odsłona pierwsza:
Miałam fazę na sowy, a teraz przerzuciłam się na liski. I tak powstały liski z kolekcji przytulaśnych przytulasi. W pracowni na warsztatcie także liski z koralików z IKEA- jako obrazki do dziecięcego pokoju, ale fotki gotowych prac nie dzisiaj...
Dzisiaj króluje ruda kita!
Oto Rudik odsłona pierwsza:
Rudiki są naprawdę mieciusie, wesołe i bardzo przytulaśne.
Bawełna 100% + miękkie Minky + troszkę polaru = ktosiek do kochania ;)
Dla zainteresowanych Rudik wystawiony jest na sprzedaż:
Pozdrawiam serdecznie!
wtorek, 10 lutego 2015
Coś optymistycznego... artykuł o rękodzielni(cz)kach...
Witam serdecznie!
Ja jak zwykle jak... po ogień ;) Ale czasu mało, dni zwariowane, to się szyje, to się maluje. Do "normalnej" pracy chodzić trzeba- chociaż ostatnio stwierdzam, że ta praca nic z normalnością nie ma...
Tak ciężko się zdecydować na TEN KROK... jeszcze nie wszystko gotowe by rzucić wszystko i pójść na swoje...
Dlatego polecam artykuł, taki ku pokrzepieniu, że można! Dla tych, którzy jak ja czują, że muszą coś zmienić...
manager.money.pl...dobry;fach;w;reku;to;skarb...
Pozdrawiam !
Ja jak zwykle jak... po ogień ;) Ale czasu mało, dni zwariowane, to się szyje, to się maluje. Do "normalnej" pracy chodzić trzeba- chociaż ostatnio stwierdzam, że ta praca nic z normalnością nie ma...
Tak ciężko się zdecydować na TEN KROK... jeszcze nie wszystko gotowe by rzucić wszystko i pójść na swoje...
Dlatego polecam artykuł, taki ku pokrzepieniu, że można! Dla tych, którzy jak ja czują, że muszą coś zmienić...
manager.money.pl...dobry;fach;w;reku;to;skarb...
Pozdrawiam !
czwartek, 5 lutego 2015
Krzesło i dylematy...które wybrać?
Rozglądam się ostatnio za krzesłem do pracowni. Przy maszynie mam zwykłe tapicerowane, ale nie jest zbyt wygodne. Potrzebuje malowania, tapicerowania itp. W dodatku jest przeznaczone do innego pomieszczenia...
Pracownię będę przenosić do innego pokoju. Chcę mieć tam dużo bieli. Białe ściany, białe krzesło, biały regał. Dojdzie tam trochę drewna- blat (niestety z okleiną, a nie z prawdziwych desek...), drewniane regały, może jakieś półki i paletowy "poddupnik"/leżanka, gdybym od nadmiaru roboty padła ;). Paleta będzie z białymi poduchami.
Ostatnio odkryłam przeceny w krzesłach, które mi się podobały. Ale jak zaczęłam się wgłębiać w temat to sama nie wiem... do maszyny do szycia to lepiej z podłokietnikami, czy właśnie bez podłokietników?? DORADŹCIE COŚ!
Cóż mi się podoba?.. Dodam tylko że mocno mnie budżet ogranicza i max 250 zł postanowiłam na to wydać...
Krzesło bez podłokietników, ale ze świetnymi nogami. Bardzo podoba mi się jak wygląda z tyłu... a krzesło będzie stało tyłem do wejścia.
A zaczęło się od tego krzesła: krzesło/fotel można tez zobaczyć w: http://deco-szuflada.blogspot.com/2015/02/home-office-graphics-free-philosophy.html )
Najbardziej mi się podoba krzesło jak u Iszart. Mam jednak pewne ale... jak się rozsiadłam, to tak jakbym w misce plastikowej się zapadła. Może wygodny, ale po pewnym czasie to człowiek się ugotuje w tym plastiku... Alternatywą jest krzesło z takimi samymi nóżkami, ale z mniejszą powierzchnią plastikową.
A obrotowe krzesła... wiadomo większa funkcjonalność, bo odjechać od biurka łatwiej i można wyregulować wysokość... Oczywiście jest "ale". Brak drewnianych nóżek ;)
No sama nie wiem...
Może ktoś z Was ma któreś krzesło i możne podzielić się wrażeniami?
Pozdrawiam ze słonecznej Zielonej Góry ;)
Pracownię będę przenosić do innego pokoju. Chcę mieć tam dużo bieli. Białe ściany, białe krzesło, biały regał. Dojdzie tam trochę drewna- blat (niestety z okleiną, a nie z prawdziwych desek...), drewniane regały, może jakieś półki i paletowy "poddupnik"/leżanka, gdybym od nadmiaru roboty padła ;). Paleta będzie z białymi poduchami.
Ostatnio odkryłam przeceny w krzesłach, które mi się podobały. Ale jak zaczęłam się wgłębiać w temat to sama nie wiem... do maszyny do szycia to lepiej z podłokietnikami, czy właśnie bez podłokietników?? DORADŹCIE COŚ!
Cóż mi się podoba?.. Dodam tylko że mocno mnie budżet ogranicza i max 250 zł postanowiłam na to wydać...
Krzesło bez podłokietników, ale ze świetnymi nogami. Bardzo podoba mi się jak wygląda z tyłu... a krzesło będzie stało tyłem do wejścia.
cena atrakcyjna: 149zł
zdjęcie z www.abra-meble.pl
cena 250zł, a teraz znalazłam tutaj: mirat.eu za 199 + 19 zł przesyłka :-)
cena 215 zł
zdjęcie z: jysk.pl
zdjęcie z: jysk.pl
219 zł
zdjęcie z: www.brw.com.pl
Najbardziej mi się podoba krzesło jak u Iszart. Mam jednak pewne ale... jak się rozsiadłam, to tak jakbym w misce plastikowej się zapadła. Może wygodny, ale po pewnym czasie to człowiek się ugotuje w tym plastiku... Alternatywą jest krzesło z takimi samymi nóżkami, ale z mniejszą powierzchnią plastikową.
A obrotowe krzesła... wiadomo większa funkcjonalność, bo odjechać od biurka łatwiej i można wyregulować wysokość... Oczywiście jest "ale". Brak drewnianych nóżek ;)
No sama nie wiem...
Może ktoś z Was ma któreś krzesło i możne podzielić się wrażeniami?
Pozdrawiam ze słonecznej Zielonej Góry ;)
wtorek, 3 lutego 2015
Kolejne kotki termoforki
Tym razem bardziej kolorowe...
Kocimiętka i kolorowy zawrót głowy...
Jak nagrzewać terrmoforki napisałam ostatnio. Ale to nic trudnego. U mnie w domu grzejemy termoforki w mikrofalówce 1,5 min. Szybciutko pestki są cieplutkie i cudownie grzeją...
Do kupienia: http://pl.dawanda.com/shop/IgAna
Fotki:
Kocimiętka i kolorowy zawrót głowy...
Jak nagrzewać terrmoforki napisałam ostatnio. Ale to nic trudnego. U mnie w domu grzejemy termoforki w mikrofalówce 1,5 min. Szybciutko pestki są cieplutkie i cudownie grzeją...
Do kupienia: http://pl.dawanda.com/shop/IgAna
Fotki:
Papa... Idę poprzytulać cieplutkie pesteczki ;-))) A termoforek na obolałym kręgosłupie, to raj!!!
niedziela, 1 lutego 2015
Kotki termoforki
Takie biało czerwone kotki termoforki uszyłam. Koty mają kieszonki w których są małe woreczki z pestkami wiśni. Nagrzewa się same woreczki (w mikrofalówce- 1,5-2 min; w piekarniku kilka min. lub na kaloryferze). Woreczki można położyć na bolący brzuszek lub włożyć kotkowi w kieszeń i wtedy będzie grzał kotek Emotikon wink Kotek w romby ma kieszonkę na plecach, kotek w gwiazdki- na brzuszku. Kotki do kupienia od dzisiaj http://pl.dawanda.com/shop/IgAna
poniedziałek, 26 stycznia 2015
piątek, 23 stycznia 2015
Kot jest i co? A myszy nadal harcują...
Bez obaw! :-) Nie będzie tutaj opisu harcującej plagi gryzoni. O nie! Z tymi rozprawiają się moje "prawdziwe" koty. Dzisiaj rzecz o pewnym różowym kociaku i myszce Mysi, która chyba już się przewinęła na blogu...
Kot jest pierwowzorem, już wkrótce kot w wersji termoforka, ponieważ w końcu dotarły do mnie pestki z wiśni.
Wczoraj na szybko uszyłam jeden termofor, żeby wypróbować właściwości tegoż cuda.I niestety nie mogłam się długo nacieszyć ciepłem na zatkanych zatokach i karku. Ach wspaniale wygrzewa zatoki i zbolały kręgosłup. Niestety zbyt entuzjastycznie się zachwycałam swym dziełem, ponieważ smarkule zaczęły marudzić, że też chcą się powygrzewać... I także były zachwycone. Starsza wyraziła swój zachwyt słowami: uszyj sobie drugi, co? Młodsza piszcząc i uciekając z termoforem na głowie...nie chciała oddać... Ta...
No, ale odbiegłam od tematu... że kot i mysz. Ok, oto przytulasie:
Miłego dnia życzę. Ja dzisiaj (pomimo OGROMNEGO przeziębienia) wybieram się na sanki z młodszą i (mam nadzieję) ze starszą córką. Trzeba korzystać ze śniegu!
Kot jest pierwowzorem, już wkrótce kot w wersji termoforka, ponieważ w końcu dotarły do mnie pestki z wiśni.
Wczoraj na szybko uszyłam jeden termofor, żeby wypróbować właściwości tegoż cuda.I niestety nie mogłam się długo nacieszyć ciepłem na zatkanych zatokach i karku. Ach wspaniale wygrzewa zatoki i zbolały kręgosłup. Niestety zbyt entuzjastycznie się zachwycałam swym dziełem, ponieważ smarkule zaczęły marudzić, że też chcą się powygrzewać... I także były zachwycone. Starsza wyraziła swój zachwyt słowami: uszyj sobie drugi, co? Młodsza piszcząc i uciekając z termoforem na głowie...nie chciała oddać... Ta...
No, ale odbiegłam od tematu... że kot i mysz. Ok, oto przytulasie:
Miłego dnia życzę. Ja dzisiaj (pomimo OGROMNEGO przeziębienia) wybieram się na sanki z młodszą i (mam nadzieję) ze starszą córką. Trzeba korzystać ze śniegu!
Subskrybuj:
Posty (Atom)













